Komentarze:
Świt
Tramwaj
Google

Reklama

Sekcja Informacyjna:

Rzeczpospolita Gazeta.pl GazetaPolska niezależna.pl Polityka Onet.pl Wprost Najwyższy Czas Wirtualna Polska.pl Newsweek Nasz Dziennik Salon24 Fronda Interia.pl Angora UważamRze Dziennik.pl Polska Times GazetaPolskaCodziennie.pl NaTemat
Sandra
Zielone mity

Świat polityki widziany przez brudne okno tramwaju.
Blog > Komentarze do wpisu

Na ratunek służby zdrowia !

Czytam sobie dziś , że Naczelna Izba Lekarska ma zamiar zadziałać na złość politykom i jak to się wyraził jej prezes: "Jeżeli nasze postulaty nie będą uwzględniane, protest powróci ze zdwojoną siłą, a politycy utracą resztki zaufania" - za gazeta.pl


Czytam sobie i nie mogę się nadziwić problemom jakie  politycy i lekarze mają z czymś co już dawno zostało teoretycznie rozwiązane. Wystarczy wrócić do kilku pomysłów , które się na Śląsku i Zagłębiu świetnie się sprawdziły. Trochę je udoskonalić i przenieść na cały kraj - bez zbędnych wysokich kosztów z potencjalnie potężnymi oszczędnościami. Jeśli Kasy Chorych były chore jak to się popularnie deprecjonowało reformę premiera Buzka to NFZ jest już praktycznie zimnym trupem.


RUM - system widmo który jako tako zadziałał jedynie na Śląsku i Zagłębiu. Od 1996 roku w Ministerstwie Zdrowia gdy pojawił się słuszny pomysł elektronicznego systemu , który rozwiązałby sporo finansowych problemów mija już 16 lat ! 16 lat totalnej beztroski i braku jakiejkolwiek chęci polityków do poprawienia czegoś co przy okazji każdej kampanii wyborczej , mobilizuje politykierów wszelakiej maści. Niestety mobilizuje jedynie na okres przedwyborczy - tuż po dniu wyborów zostaje jak było. RUM jest świetnym przykładem klasycznej polskiej bezradności gdy chodzi o sprawy ważne i konieczne. Jako naród nie jesteśmy zdolni do podejmowania prawdziwych wyzwań i nie jesteśmy wstanie wymagać od naszych przedstawicieli rzetelności i realizacji tego co nam obiecują. Polacy są w tej dziedzinie całkowitymi impotentami - potrafią zaledwie wybrać i narzekać. Po czterech latach znów wybrać i dzień później znów narzekać. To potrafimy świetnie , wręcz wzorcowo. Gdyby  "tumiwisizm" można było sprzedawać - stalibyśmy się światową potęgą w eksporcie tej przypadłości.

Rejestr Usług Medycznych oprócz rejestracji wszystkich danych dotyczących naszego ubezpieczenia i leczenia oferować miał elektroniczną kartę z pomocą której moglibyśmy bez problemowo realizować wszelkiego rodzaju recepty i inne usługi związane z naszym zdrowiem. Dzięki RUM Minister Zdrowia miałby szczegółowe dane na temat usług medycznych wykonywanych w naszym kraju. Świetną bazę statystyczną do opracowywania koszyka świadczeń medycznych. Dzięki RUM zniknęły by z przychodni dusze pacjentów- widmo, na których nieuczciwi lekarze dorabiają się setki milionów złotych okradając w banalny sposób wspólną kasę, która na dziś nazywa się NFZ.

RUM działa świetnie i przynosi oszczędności jedynie na Śląsku i Zagłębiu gdzie Andrzejowi Sośnierzowi udało się reformę przeprowadzić od początku do prawie końca. Niestety - lobby lekarskie i ich przedstawiciel w rządzie Millera (SLD) dzięki udanej akcji sabotażowej i ponownej centralizacji władzy nad służbą zdrowia w rękach jednego ministra Łapińskiego, projekt RUM wysadziło z planów reform w Polsce. System na Śląsku i Zagłębiu pozbawił oszustów w fartuchach możliwości "dorabiania" sobie do pensji i był w związku z tym ziarnem soli w ich oku. Andrzej Sośnierz został oskarżony o podejmowanie decyzji  działających na szkodę państwa . Postawiono mu śmieszne zarzuty dotyczące produkcji kart magnetycznych i zrobiono wszystko by całość reformy Buzka (AWS) wyrzucić na śmietnik. W zamian stworzono idiotyczny system oparty na NFZ i centralnym sterowaniu. Reforma o nazwie Kasa Chorych odebrała politykom sporą część możliwości wpływania na służbę zdrowia. System Sośnierza odebrał lekarzom i pacjentom możliwość nieuczciwego wykorzystywania środków publicznych przeznaczonych na służbę zdrowia. My jako społeczeństwo nie potrafiliśmy dojrzeć do zalet tych zmian i pogoniliśmy w wyborach ludzi ,  którzy chcieli dobrze wstawiając w to miejsce nieudaczników , ludzi słabych i skorych do finansowych nadużyć. Sami jesteśmy więc sobie winni tego iż system,  który mógł pomóc  uleczyć naszą Służbę Zdrowia , został zawieszony i prawdopodobnie nawet nie istnieje w planach nowego ministra. Mam nadzieję że nowy minister jednak zapozna się projektem RUM. Mam nadzieję że zwróci się do Andrzeja Sośnierza i ponad podziałami spróbują coś zrobić w kierunku realizacji tego projektu bo uważam że warto. Mam nadzieję że 16 lat to wystarczając o długo by politycy zrozumieli że problem Służby Zdrowia nie polega na braku środków tylko na ich uczciwym wydawaniu. Jedynie RUM może stworzyć kontrolę i rzeczywisty parasol ochronny nad naszymi pieniędzmi które w nie małej składce co miesiąc odprowadzamy do wspólnej Kasy. Kasy Chorych.

...a narwanemu panu , który planuje mścić się na politykach i w ramach anarchistycznych działań lekarzy pogłębiać chaos w polskiej  służbie zdrowia aby przemyślał parę spraw i nie robił z siebie idioty na forum społecznym. Recepty lekarze wypisują od lat - to należy do ich pracy i jeśli nie potrafią , nie chcą lub nie mają zamiaru uczciwie swojej pracy wykonywać niech zrezygnują z zawodu który oprócz pieniędzy i wykształcenia wymaga także sporo zdrowego rozsądku i specyficznego powołania.

Historia projektu RUM 1996-2008 – kliknij i sprawdź jak Polacy udowadniają swoją bezradność w prostych wydawałoby się sprawach.


sobota, 17 grudnia 2011, nocri

comments powered by Disqus

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: Piotr Opolski, *.internetia.net.pl
2011/12/17 18:57:15
Tak sie w zyciu porobiło że moja Matka mieszkała w Katowicach a nastepnie w Opolu. W Katowicach miała swoja karte magnetyczną /jako emerytka/, która utraciła waznośc w momencie zameldowania w Opolu. W Opolu były książeczki RUM-wskie które ja uważam za lepsze niż karty magnetyczne Sośnierza. Karta magnetyczna była wydawana raz i ktoś ubezpieczony mógł w dniu nastepnym porzucic prace a korzystać w dalszym ciągu z usług lekarskich jak ubezpieczony. W Opolu książeczka RUMOwska składała się z 2 części tzn. ogólnej z danymi personalnymi oraz z blankietami recept lub skierowań. Po wyczerpaniu recept /chyba było ok. 15 sz/ maszerowało się w jedno miejsce i tam dodrukowywano dalsze recepty. Aby jednak uzyskać dodruk należało przedstawić dowód uprawiający do uzyskania ubezpieczenia. Opolska książeczka RUM-owska mogła byc wykorzystana tylko do wyczerpania recept co bardziej zabepieczało interes NFZ.
Wiem, że było projektowane nowe karty chipowe na których byłoby całe dossier pacjenta z danymi personalnymi i historiami chorób. Na razie jest problem z poufnością danych osobowych i stanu zdrowia.
Pewne jedno - Pana Łapińskiego powiesił bym za przyrodzenie za zlikwidowanie Kas chorych - należało usprawniac, modernizować a nie likwidowac.
Pozdrawiam
-
2011/12/17 19:17:53
Docelowo projekt kart zakładał bodajże iż system miał sprawdzać czy ubezpieczony jest rzeczywiście ubezpieczony. Sprawa banalna gdyby informatyzacja została przeprowadzona tak jak zakładano. Połączyć KCh z ZUS z pomocą łączy żadne przecież problem.

Książeczki o których mówisz to sposób dobry ale jedynie jako rozwiązanie przejściowe - kurna w końcu XXI wiek jest co nie !? ...a i drzew szkoda.
-
Gość: dziadek, *.81.radiotel.com.pl
2011/12/17 19:37:49
Niektórzy lekarze są niezłymi gagatkami. Ale psim obowiązkiem Państwa jest wprowadzenie jednoznacznego systemu identyfikacji ubezpieczonych. Obarczanie odpowiedzialnością lekarzy lub farmaceutów to jednak przesada.
-
2011/12/17 19:57:36
Tak , według mnie jest to działanie mające na celu pokazanie jedynie , że coś tam się robi ale jest to działanie pozorne i głupie. Co nie zmienia faktu że praca jaką powinni wykonywać lekarze solidnie powinna być wykonana ...solidnie. Problemów by nie było.

Od 16 lat nie potrafimy wymóc na nich tego właśnie psiego obowiązku .
-
Gość: Piotr Opolski, *.internetia.net.pl
2011/12/17 20:01:08
W Holandii sprawa załatwiona. Odprowadzenie przez pracodawcę składki zdrowotnej /lub wpłacanie samemu lub dopłacanie/ do urzedu skarbowego powoduje że w systemie komputerowym ubezpieczeń znajduje sie delikwent i korzysta z ubezpieczenia niezaleznie w którym rejonie kraju i jest u jakiego lekarza czy w jakiej placówce zdrowia. Jest w systemie komputerowym. Jak składka nie wpływa to pacjent jest zdziwiony że na dzień dobry ma płacić za wizytę a póxniej za leki itp.
Może za jakies 30 lat i u nas tak będzie.
Pozdrawiam
-
2011/12/17 20:03:06
30 ?

Kurna nie wiedziałem że Ty taki optymista jesteś ? ... :D
-
2011/12/17 20:11:37
"Co nie zmienia faktu że praca jaką powinni wykonywać lekarze solidnie powinna być wykonana ...solidnie."
Dlaczego mnie obrażasz i insynuujesz,że ja swoja pracę wykonuję niesolidnie? Co masz do mnie?Proszę o konkrety a nie tylko populistyczne slogany.
-
2011/12/17 20:13:51
he ? ... a napisałem gdzie że doktor ewa nie wykonuje czegoś solidnie ? To czego się rzucasz ?

Skoro farmaceuci zwracają pacjentom recepty twierdząc że są źle wypisane i NFZ im za to nie zapłaci kto jest winny ? Pacjent ?
-
2011/12/17 20:23:47
Napisałeś ogólnikowo o wszystkich lekarzach stereotypowo,a więc również o mnie i nie " rzucam się" a zwracam uwagę.Każdy może się pomylić, nawet Ty się mylisz. A cóz dopiero lekarz po wypłenieniu dziennie 40 kart chorych, napisaniu 40 kartek do lekarzy POZ,zbadaniu pacjenta w międzyczasie, wypisaniu każdemu pacjentowi okolo 2-3 recept, co dziennie daje ich około 120.Myślisz,ze przy takiej ilości nie można się pomylić, albo wypisując 125 receptę masz czas na klaigrafię? Generalnie karata Ubezpieczenia Zdrowotnego jest koniecznością i byłaby dla nas duzym ułatwieniem w pracy i zupełnie niezrozumiałe jest dlaczego jeszcze do tej pory nie została wprowadzona,.A co do Łapińskiego powinien zostać pociągnięty do odpowiedzialności za załamanie systemu opieki zdrowotnej i narażenie zdrowia i zycia pacjentów po zamieszaniu jakie towarzyszyło likwidacji Kas Chorych i powoływanie chorej struktury NFZ. , gdy on był ministrem.Ale oczywiście nikt sie tym za bardzo nie przejął mimo iz kosztowało to budżet naszego państwa cięzkie miliony.
-
2011/12/17 20:43:26
No dobra , przepraszam , nie kłóćmy się bo w zasadzie mamy podobny pogląd na sprawę.
Jednak pytanie mam dlaczego w sprawie recept - czy tez innej dodatkowej pracy lekarzy środowisko lekarskie potrafi mocna protestować i szybko reagować ale już w sprawie zmian systemowych o których mówimy lobby lekarskiego jakoś nie słychać na głównym forum ?
-
Gość: Piotr Opolski, *.internetia.net.pl
2011/12/17 21:43:45
@nocri - doskonale Cie rozumiem.
@dr_ewa999. Jeżeli przychodzę i kupuje chleb i zdarzy się zakalec to mam pretensje do piekarza i nie obchodzi mnie jakość czy cena mąki cena węgla itp. Jeżeli idę do lekarza to chcę byc szybko i sprawnie załatwiony i nie obchodzi mnie ile recept ma lekarz do wypisania i zrobienia innych rzeczy. Źle wybrałaś nocriego jako adresata Twoich żali.
Odnosnie ostatniego zamieszania to także powiem że nie obchodzi mnie jak i czy i na jaką ulgę lekarz wypisze receptę - to nie jest moja sprawa !!!. Jako pacjent wypełniłem swoje a resztę mam gdzieś - dogadujcie się między sobą.
Pozdrawiam
ps. Dr Ewo - obserwuję że w niektórych sprawach jestescie wyjątkowo obrotni a w innych wyjątkowe łajzy /i nie proś mnie o przykłady/.
Pozdrawiam
-
2011/12/17 22:28:39
Piotrze - teraz karta chipowa wie szybciej niż pacjent, że nie jest już ubezpieczony. Teraz to działa idealnie.
-
2011/12/17 22:51:13
Piotrze Opolski-a dlaczego ma mnie obchodzić ile kosztuje lek, to sprawa apteki i firmy farmaceutycznej, ja jestem od leczenia a nie od ustalania ile pacjent ma zaplacić za lek.Pytasz czemu oburza nas nowa ustawa refundacyjna? Wyjasnie na prostym przykladzie. Jestes mechanikiem, przychodzi do ciebie czlowiek i chce naprawiac auto, Ty naprawiasz i nie pytasz go czy ma uzbezpieczenie oc. Tymczasem to na ciebie czyli mechanika państwo nakładaten obowiązek obowiazek sprawdzenia, a jesli naprawisz ten samochod a klient cie oszuka,ze ma oc a nie będzie miał to nałoża na Ciebie karę. Uważasz,ze to uczciwe? Uważasz ,ze to sprawiedliwe, że jesli pacjent oszuka iz jest ubepieczony ( a takich cwaniaków mamy wielu w poradni) i wyludzi ulgowe recepty to dlaczego ja mam osobistym majątkiem odpowiadać za to? Dlaczego nie ukarze sie tego, kto oszukał? Pacjenta? Zakład pracy, ktory nie placi skladek za pracowników a podbija im książeczki i wydaje druki ubezpieczenia? Pracodawca oszukuje wszystkich czemu więc uważasz,ze nalezy ukarac lekarza za to?
-
2011/12/17 22:54:17
i jeszcze jedno-dlaczego ja mam ci pisac na recepcie ile masz zaplacic za lek, sam sie dogadaj z NFZ-tem ile masz placic,bo tam są twoje skaldki. ja nie jestem, od tego.
-
Gość: Piotr Opolski, *.internetia.net.pl
2011/12/17 23:04:27
Dr Ewo !!!
Nie napisałem że nalezy karac lekarza za cokolwiek. Zapłaciłem składke i za nia żądam usługi a Ty mi piszesz, że mam sie dogadać z NFZ. Nie i jeszcze raz nie !!!!
@missjonash - podsumowała i musi dojść do tego co napisała. Zdarza się /nie u nas/że facet przychodzi do lekarza i kicha bo do Urzedu Skarbowego nie wpłyneła składka albo sam zapomniał opłacić.
Na zakonczenie - lekarz nie jest samotna wyspą i wszędzie sa rejestracje które winny odpowiadać /może/ za więcej niż za wyciąganie kartotek.
Pozdrawiam i zyczę miłej niedzieli
-
2011/12/18 00:41:05
Nie zrozumiałam Cię Piotrze. Ale wiem na pewno, że system wyrzuca jeśli ktoś jest nieubezpieczony. Możliwe, że nie dotyczy to przedsiębiorców, ale nie jestem pewna. Byłam świadkiem w NFZ jak się wykłócali o odblokowanie karty, bo błąd, bo coś tam. I nie wiem co ma do tego Urząd Skarbowy. Pozdrawiam!
-
Gość: Piotr Opolski, *.internetia.net.pl
2011/12/18 05:38:35
@misssjonash - przepraszam, napisałem niezrozumiale. Pisałem o Holandii. Tak - każda wpłata na konto ubezpieczyciela nie wpływa bezposrednio niego a jest przekazywana za posrednictwem Urzędu Skarbowego który odnotowuje to w swoim systemie komputerowym który jest kompatybilny z systemem komputerowym holenderskiej służby zdrowia. W każdym komputerze służby zdrowia w Holandii natychmiast jest informacja o ubezpieczeniu i w jakiej wysokości /na jakim poziomie/. Przedsiębiorca od wypłaconej pensji odprowadza z różnych tytułów podatek do Urzedu Skarbowego w jednej, ogolnej kwocie. Niestety nie interesowałem sie szczegółami a o domysłachpisał nie będę.
Pozdrawiam
-
2011/12/18 12:53:27
PiotrzeOpolski-ależ TAK!! To nie moja sprawa gdzie sie ubezpieczasz. To Twoja sprawa. To Ty dogadujesz sie ze swoją firmą ubezpieczeniową( w tym przypadku NFZ ) co Ci oferuje za Twoją składkę a mnie nic do tego. Przychodzisz do mnie i powinieneś okazać się u mnie dowodem ubezpieczenia w tejże firmie. Logiczne prawda? Dlaczego ja mam udowadniać ,ze Ty się ubezpieczyłeś. To jakiś absurd.
-
2011/12/18 15:08:03
Szanowna Pani doktor - przy takim myśleniu to konflikt jest nieunikniony. Mam ochotę skontrować. Zapłaciłam składkę i żądam leczenia. Nic mnie nie obchodzi , bo jestem ubezpieczona. Dlaczego ja mam to udowadniać??? Jeśli każdy tak zacznie to się nie dogadamy nigdy. Co nie oznacza, iż nie widzę idiotyzmu NFZ. Ale tłumaczenie się nawałem pracy przy błędach w receptach jest niepoważne. Każdy człowiek może mówić, że ma prawo się mylić bo jest zarobiony. Wszyscy znani mi lekarze z jednym wyjątkiem nawet pisząc receptę wolniutko i spokojnie piszą tak, aby broń Boże ktokolwiek nie odczytał. Proszę więc nie generalizować tego strasznego zarobienia. Moja lekarka rodzinna pisze starannie i nawet ma czas na normalny kontakt z pacjentem...
-
2011/12/18 18:10:18
missjonash-a ile to razy wracala pani z apteki do lekarza by poprawił receptę?Pytam, ponieważ pisze pani tak jakby to było normą i zdarzało się za każdym razem.Znowu pani uogólnia, same slogany.Większośc lekarzy pisze wyraznie na receptach, tylko nieliczni bazgrzą ale stereotyp w pani wypowiedzi zadziałał,że hej.Znowu uogólnienia.

Poza tym, jeśli chce sie korzystać z przywilejów związanych z danym ubezpieczeniem ( nie tylko związanych z leczeniem ale np w przypadku AC przy stłuczce itd, itp)trzeba to ubezpieczenie okazać, prawda? Płaci pani składkę i chce być pani leczona. A ja chcę leczyć pacjentów, którzy to ubezpieczenie mają. I to jest logiczne. Nadal nie rozumiem dlaczego pani chce bym to ja udowodniła,ze pani jest ubezpieczona. Sądzi pani,że za granicą bez dokumentu ubezpieczenia ktos pania przyjmie bez sprawdzenia pani uprawnień do leczenia.Jesli ich pani nie będzie miała to wystawią pani rachunek za leczenie. U nas ukarzą za pomoc takiemu pacjentowi lekarz zamiast wystawić rachunek nieubezpieczonemu pacjentowi. Uważa pani ,ze to jest uczciwie?Jeśli tak to dziwną moralność pani prezentuje. Nadaje sie pani na polityka.?
-
2011/12/18 18:45:03
missjonash-oczywiście ostatnie zdania to żart :)
-
2011/12/18 18:47:32
Brniemy trochę w dziwną dyskusję. Pani Ewo tak samo jak my twierdzi pani że super sprawą byłby RUM i karta która automatycznie potwierdzi że okazujący ją pacjent ma ubezpieczenie. Nie rozumiem więc po co zajmować się wypisywaniem ważnych czy nie ważnych recept. Zamiast protestować przed głupim pomysłem rządu protestujcie przeciwko zwlekaniu 16 letnim nad wprowadzeniem RUM. Rząd będzie zmuszony wtedy do działań prawdziwych a nie pozornych. Pomożecie wtedy sobie , pacjentom , farmaceutom i rządowi. Jesteście jednym z najsilniejszych lobby w tym kraju a nie robicie nic by to co i dla Was jest ważne (RUM) wprowadzono zdecydowanie szybciej.
-
2011/12/18 19:37:14
Nie ubawiłam się Szanowna Pani, jest mi raczej przykro, bo akurat wszędzie bronię w tej kwestii lekarzy.
Większość znanych mi lekarzy pisze nieczytelnie. To fakt. Kropka.
Napisałam, że widzę idiotyzm NFZ, Pani nie raczyła tego zauważyć. Szkoda.
-
2011/12/18 19:50:50
nocri-tak o taka kartę cały czas nam-lekarzom chodzi. Większość pracuje uczciwie i ciężko więc taka karta byłaby dużym ułatwieniem. Z ustawą refundacyjną jest tak,ze ona za 10 dni wchodzi w zycie mimo wielu protestów. To się już dzieje, te absurdalnie głupie przepisy stają się faktem. dwa tygodnie temu " cichcem" weszły nowe listy leków refundacyjnych , wktórych juz płaci się za leki więcej a po nowym roku będzie jeszcze drożej.. Mam nadzieję,ze nowy minister jednak oceni sytuację rozsądnie.Nie mamy siły przebicia, nie jesteśmy silna grupą i nasz głos wcale nie jest taki mocny jak się wydaje, choć trzeba przyznać,ze strajki w słuzbie zdrowia w przypadku rządów PiS-u były początkiem końca ich rządów..
-
Gość: mike, *.noisetor.net
2012/01/04 23:14:03
Pani Ewo999,

z ta analogia do mechanika to troche nie tak. Istnieja warsztaty samochodowe, ktore maja umowy z ubezpieczycielami i rozliczaja naprawy bezgotowkowo oraz takie, ktore takowych nie maja i trzeba placic gotowka. Tam gdzie naprawe mozna rozliczyc bezgotowkowo, zarowno z AC jak i OC mechanik (a w zasadzie biuro - taki odpowiednik rejestracji) sprawdza czy mamy wazna polise. Trzeba ja przedstawic, i podpisac umowe, ktorej jednym z postanowien jest warunek, ze w przypadku gdy ubezpieczyciel nie zaplaci za naprawe klient zostanie obciazony jej kosztami. Nie widzi Pani pewnej analogii do obecnej sytacji? Oczywiscie kazdy warsztat zanim wykona usluge dokladnie sprawdzi czy ubezpieczenie klienta jest wazne. Lezy to w ich interesie poniewaz gdyby sie jednak okazalo, ze ubezpieczyciel nie zaplaci rachunku beda musieli na wlasna reke (i koszt) egzekwowac platnosc od klienta.
Prosze sobie teraz odpowiedziec na pytanie dlaczego zdecydowana wiekszosc (nie pisze wszystkie bo moze sa wyjatki o ktorych nie wiem) warsztatow rozlicza naprawy bezgotowkowo? Ano dlatego, ze klienci glosuja nogami.
Czekamy z niecierpliwoscia na wejscie prywatnych firm ubezpieczeniowych na rynek medyczny w Polsce. Mysle, ze gdy to nastapi aktualne wymagania NFZ wobec lekarzy beda sie wydawaly Wam kaszka z mleczkiem w porownaniu z tym co moze wymyslec korporacja finansowa. Tylko, ze wtedy nie bedize mozna sobie poprotestowac poniewaz tak jak to sie juz dzieje w branzy napraw powypadkowych glosowanie pacjentow przy pomocy nog bardzo mocno kopnie po kieszeni wszystkich doktorow, ktorzy nie beda spelniac wymagan (przykladowo zintegrowany z ubezpieczycielem system informatyczny). Zasady wyplacania swiadczen nie bedzie regulowac umowa cywilna o objetosci encyklopedii napisana jezykiem prawniczym przy ktorym tekst obecnej ustawy wydawal sie bedzie czytanka dla pierwszaka. I bedziecie takie podpisywac bez zadnych negocjacji poniewaz leczenie jest na swiecie taka sama usluga jak przywolana na wstepie naprawa samochodow (tylo bardziej skomplikowana). A rynek uslug medycznych tak jak i wszystkich pozostalych jest rynkiem klienta a nie uslugodawcy.
-
2012/01/05 09:59:38
@mike

Nic dodać nic ująć. Zapraszam częściej.