Komentarze:
Świt
Tramwaj
Google

Reklama

Sekcja Informacyjna:

Rzeczpospolita Gazeta.pl GazetaPolska niezależna.pl Polityka Onet.pl Wprost Najwyższy Czas Wirtualna Polska.pl Newsweek Nasz Dziennik Salon24 Fronda Interia.pl Angora UważamRze Dziennik.pl Polska Times GazetaPolskaCodziennie.pl NaTemat
Sandra
Zielone mity

Świat polityki widziany przez brudne okno tramwaju.
Blog > Komentarze do wpisu

Zbójeckie prawo miasta

...i kolejny temat z tzw. drażniących dla zwolenników wolności absolutnej. Fotoradary i mandaty. Oburza nam się część społeczeństwa piórem pana Maziarskiego, że za przekroczenie o prawie 50% dopuszczalnej prędkości otrzymał mandat 100 złoty. Teoretycznie można się wkurzyć i pewnie sam bym popsioczył pod nosem, że się dałem ograbić w jakiejś mieścinie, której normalnie nawet bym nie zauważył. Pan Maziarski nadział się na fotoradar, który ustawiono w miejscu z ograniczeniem prędkości do 40 na godzinę.

Teraz nasunąć powinno się pytanie. Czy złamano obywatelskie prawo ustawiając diabelską maszynę  w tamtym miejscu? Osobiste prawo dziennikarza do jechania jak  się chce złamano na pewno. Jednak to złamane pozornie egoistyczne prawo jednostki służy do tego by całość miała się lepiej. Raz - miasteczko dzięki temu zmniejszyło statystyki wypadków, które w tamtym miejscu ponoć były przerażające. Dwa - na łamaniu prawa przez przejeżdżających podróżników miasto zarabia sprytnie na to by miejscowa społeczność rosła w siłę i w kulturę.

Kolejne pytanie powinno paść takie. Czy skoro kodeks ruchu drogowego mówi wyraźnie, że w zabudowanym obszarze na drodze jedziemy z prędkością nie większą niż 50km/h to my jako obywatele mamy się do tego stosować czy nie ? Pan Maziarski złamałby przepis ruchu drogowego nawet wtedy gdyby ograniczenia w tym miejscu nie zwiększono do 40 km/h. Skoro obywatel zgodził się uczestniczyć w ruchu drogowym i w tym celu zdał egzamin państwowy, to zgodził się równocześnie na stosowanie się do zasad tego ruchu. Dlaczego pan Maziarski ma pretensję do miasteczka ? Dlatego, że zarobiło na mandatach więcej niż Stolica. Takie prawo miasta. Dziennikarz znak widział. Dziennikarz zapewne też widział ostrzeżenie o kontroli radarowej. Dziennikarz mimo to postanowił jechać szybciej. Żałosne są więc jego pretensje do świata, że sam błąd popełnił.

To trochę jak z jazdą na gapę. Wchodząc do autobusu czy tramwaju i jadąc bez biletu mam świadomość, że jeśli konduktor mnie złapie zapłacę albo gotówką albo kredytowym. Moje ryzyko, mój pech gdy spotka mnie taka nieprzyjemność bo biletu zapomnę na przykład kupić. Płacę lub przyjmuję mandat bez zbędnej awantury. Skoro zdecydowałem się jechać znając konsekwencje muszę być ... konsekwentny. Tak jak nie lubię pasażerów wyzywających kanarów od najgorszych szuj i świń, tak nie lubię dziennikarzy wyzywających włodarzy miasta od zbójów. Zbój Czarny Krzysztof obcinał ręce i kradł bo był po za prawem. Kanar i miasto ściąga mandaty bo w prawie jest. Skoro prawo jest nie takie jak być powinno miejmy pretensję do prawa,  a nie do tych którzy je stosują z korzyścią dla siebie i swojej społeczności.

Wiele osób uważa, że ich prawo decydowania o sobie jest prawem nadrzędnym. Mylą się gdy chcą mimo tych przekonań żyć w społeczeństwie. Ten system ma kilka innych praw nadrzędnych. Po pierwsze ma chronić grupę w całości, a dopiero potem swoich obywateli z osobna. Jeśli coś jest dla społeczeństwa  istotne zostaje wprowadzone mimo, że  nie gra to z poczuciem wolności jakiejś pojedynczej jednostki. Jednostka taka ma wolny wybór - albo żyje w grupie i stosuje się do zasad ustalonych przez tą grupę albo odchodzi i żyje osobno nie korzystając z przywilejów i korzyści, które z życia w społeczeństwie wynikają. Na tą chwilę ludzkość nie wymyśliła lepszego systemu więc mający problem z własną absolutną wolnością powinni przeanalizować co dla nich lepsze. Pełne życie, w ich mniemaniu, bez ograniczeń, wiążących obowiązków ale i bez korzyści płynących z życia w stadzie albo podporządkowanie się ustaleniom systemu i ewentualna praca na rzecz demokratycznego jego poprawiania. 

piątek, 27 lipca 2012, nocri

comments powered by Disqus

Polecane wpisy

  • Obrona Terytorialna - odczarujmy mity

    Padają zarzuty w kierunku Antoniego Macierewicza, że tworzy sobie prywatną armię mającą docelowo stanowić przygotowaną do zwalczania opozycji siłę paramilitarną

  • Szczujnia

    Neologizm, który jest wpisany w środowisko wspierające PiS, w ostatnim czasie nabrał szaleńczego wręcz rozmachu. Dawniej ktoś krytykujący środowiska skrajnie na

  • Terroryzm na zamówienie

    W grudniu 2015 roku pisałem: "Od kilku tygodni trwają intensywne prace nad jeszcze głębszym podziałem Polaków. Sieć zalewana jest goebbelsowskimi prowokacjami.

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2012/07/27 10:46:35
Rzeczywiście, biedny pan Wojtuś: Przekroczył dozwoloną prędkość i dostał mandat. Mogę go pocieszyć, że w Irlandii by dostał 120 euro i 4 na 12 możliwych do zdobycia punktów, chyba że zapłaci w ciągu 2 tygodni, wtedy jest to 80 euro + 2 punkty.
Dziwi mnie reakcja Maziarskiego, bo jest niepijącym alkoholikiem, powinien na terapii nauczyć się odpowiedzialności za swoje postępowanie- ma prawo przekroczyć dozwoloną prędkość i ma prawo ponieść tego konsekwencje! Liczenie, ile miasto w ten sposób zarabia, jest żałosną demagogią opierającą się o najniższe instynkty zawiści- w tym wypadku o przychód miasta. Pan Wojciech powinien raczej się zastanowić, ilu jest nieodpowiedzialnych kierowców, którzy dają miastu zarobić przekraczając prędkość.
-
2012/07/27 11:11:05
"Pan Wojciech powinien raczej się zastanowić, ilu jest nieodpowiedzialnych kierowców, którzy dają miastu zarobić przekraczając prędkość. "

Dokładnie tak.