Komentarze:
Świt
Tramwaj
Google

Reklama

Sekcja Informacyjna:

Rzeczpospolita Gazeta.pl GazetaPolska niezależna.pl Polityka Onet.pl Wprost Najwyższy Czas Wirtualna Polska.pl Newsweek Nasz Dziennik Salon24 Fronda Interia.pl Angora UważamRze Dziennik.pl Polska Times GazetaPolskaCodziennie.pl NaTemat
Sandra
Zielone mity

Świat polityki widziany przez brudne okno tramwaju.
Blog > Komentarze do wpisu

Notariusz spod żyrandola

#dobrazmiana ma jeden pozytyw: tematów blogerom politycy PiS dostarczają praktycznie codziennie i to w takich ilościach, że coraz trudniej jest je przerobić. Moja aktywność na blogu co nieco osłabła z prozaicznego powodu: brak czasu. Nie oznacza to, że nie przyglądam się temu co w Polsce się dzieje. Dzieje się dużo i dzieje się źle. PiS niszczy po kolei każdy jeden segment systemu politycznego w Polsce. Trybunał Konstytucyjny, Parlament, instytucję Premiera i instytucję Prezydenta RP. Z każdym dniem demokratyczne organy nad którymi lata temu odzyskaliśmy kontrolę staczają się w otchłań dyktatorskich zapędów Prezesa...

Skupmy się na najważniejszej osobie w Państwie. ...nie moi drodzy to nie będzie wpis o Kaczyńskim. To będzie wpis o Prezydencie Rzeczpospolitej. ...smutny wpis.

"Nie pozwolimy sobie odciąć rąk tylko dlatego, że jest grupa ludzi związanych z poprzednią władzą, którzy uważają, że będą stanowili tamę dla całego procesu zmian. I śmieją się, że można uchylić wszystko, z programem 500 plus włącznie" - gazeta.pl

W ten sposób Prezydent Polski w nieustającej kampanii wyborczej objeżdża Polskę powiatową będąc 24 godziny na dobę żywym plakatem wyborczym PiS. Faktycznie to obiecał mówiąc przed wyborami, że nie będzie siedział pod żyrandolem bo ma zbyt dużo energii. ...i to jest jedyna obietnica wyborczą którą spełnił. Intensywnie pracuje nad tym by w kolejnych wyborach na Prezydenta wypełnić swoje jedyne zadanie - pozostać strażnikiem złych zmian które się w Polsce dzieją.

Ktoś się może śmiać z aktywności Prezydenta RP tam gdzie do tej pory go nie było. Można się śmiać z tych wszystkich leśnych ruchadeł i małolat na Twitterze golących nogi dla pana Andrzejka. Można rechotać z wiejskich wojaży najważniejszej osoby w Państwie i bezsensownych wycieczek po świecie w zgodzie z folderami reklamowymi tanich biur podróży. Trzeba mieć jednak świadomość, że jest to działanie celowe i dobrze przemyślane. Niby obciach, niby nie ma to sensu ale ktoś kto obserwuje działania tego środowiska od lat wie, że jest w tym przebiegły plan.

Wystarczy spojrzeć na kalendarz wyborczy. #dobrazmiana nie jest w stanie rozkraść Polski w jedną kadencję. Potrzebują dużo więcej czasu na przestawienie strumienia obywatelskiego grosza do swoich kieszeni. Potrzebują też swojego notariusza w Pałacu Prezydenckim w przypadku ewentualnej porażki w kolejnych wyborach parlamentarnych. Muszą mieć możliwości blokowania ewentualnych zmian mających na celu odzyskanie Polski przez siły proeuropejskie, wolnościowe i demokratyczne. Siły myślące o Polsce jak o ziemi ojczystej, a nie folwarku dla wójta i plebana.

Bezustanna kampania wyborcza w Polsce powiatowej i wśród gimbazy mediów społecznościowych ma dać Andrzejowi Dudzie pewny elektorat na kolejne wybory prezydenckie. Te wszystkie rozkochane małolaty z Twittera za kilka lat uzyskają prawo wyborcze, a Andrzej Duda będzie ich naturalnym kandydatem. Dowartościowane wycieczkami elektoraty z małych miejscowości też panu Andrzejowi Dudzie zapamiętają zaszczycone Jego obecnością msze święte i dożynki. Prezydent Andrzej Duda ma zadanie zadbać o kolejne wybory na strażnika żyrandola. Tylko on będzie mógł zablokować możliwość rozliczenia obecnej władzy za swoje haniebne i antydemokratyczne działania.

Jak na razie spełnia swą rolę znakomicie choć nie ma to nic wspólnego z byciem Prezydentem Rzeczypospolitej. Andrzej Duda jest notariuszem rządu, który razem z Parlamentem stał się marionetką szeregowego posła. Prezydent Duda jest dokładnie tym kim przed wyborem zastrzegał się nie być. Pozycja w polityce wewnętrznej i zewnętrznej Prezydenta RP jest PiSowi zbędna w formie jaką znamy i jaką przewidziała dla niego Konstytucja. Historia prezydentury Andrzeja Dudy zapisze się w encyklopediach jako symbol degeneracji tej istotnej dla kraju instytucji.

piątek, 21 października 2016, nocri

comments powered by Disqus

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: Dziadek_Jasek, *.dynamic.chello.pl
2016/10/22 19:02:06
To jest zero. Po prostu zero. Intelektualnie nienachalny. Na poziomie języka - bardzo słabo. Ale dla elektoratu zrozumiały. Dla mnie - zero.
-
2017/10/31 13:31:35
Ciekawy blog, ale czy jeszcze żyje?
Jesli tak proszę o kontakt na:www.rafalszrajnert.pl/ lub Doradztwo, konsulting, coaching