Komentarze:
Świt
Tramwaj
Google

Reklama

Sekcja Informacyjna:

Rzeczpospolita Gazeta.pl GazetaPolska niezależna.pl Polityka Onet.pl Wprost Najwyższy Czas Wirtualna Polska.pl Newsweek Nasz Dziennik Salon24 Fronda Interia.pl Angora UważamRze Dziennik.pl Polska Times GazetaPolskaCodziennie.pl NaTemat
Sandra
Zielone mity

Świat polityki widziany przez brudne okno tramwaju.
sobota, 28 listopada 2015

W odpowiedzi na bezczelność partii władzy i kapitulację Platformy Obywatelskiej powstało środowisko pod nazwą Komitet Obrony Demokracji, a w parlamencie swoją siłę pokazuje Nowoczesna.pl. Postawię dziś pytanie co lepsze? Partia Ryszarda Petru czy spontan tweetpokolenia...KOD

Stawiam na Petru i jego ekipę ponieważ mają realną siłę oddziaływania na to co się dzieje w parlamencie na bieżąco. Wszelkie komitety zebrane na zasadzie zrywu w mediach społecznościowych są według mnie nieskuteczne chyba, że ilością zainteresowanych przekroczą pewną masę krytyczną gotową ruszyć jak lawina. W podobny sposób tworzył się ruch będący kontrą do żenującego widowiska pod Pałacem Prezydenckim w roku 2010. Wtedy potencjał tworzącego się protestu przed ośmieszaniem Polski różnymi akcjami pisowskich obrońców krzyża szybko przejął i wykorzystał Janusz Palikot. Dzięki tamtej energii stworzył partię - czarnego konia wyborów 2011 roku.

Grupa KOD w ciągu najbliższych miesięcy lub lat pewnie zgromadzi dużo więcej politycznych dusz niż niedawno pod parlamentem ku uciesze PiS i jego zwolenników. Jednak jest to (będzie) grupa niespójna politycznie i ideologicznie. Wróg łączy ale po zwycięstwie ich drogi się rozejdą lub zostaną przejęte przez  kręcących się wokół nich polityków lewicy. Myślę, że pierwszy wiec na kilkadziesiąt osób przyciągnie pierwszych,  mniej znaczących polityków ale kolejny większy ściągnie i Milera, i Palikota, i panią Nowacką. Tym samym oddolna inicjatywa młodych obywateli zostanie upolityczniona i narażona na (czasami słuszne) ataki i oskarżenia. Tym samym obecność pogrążonych w wyborach polityków obniży wartość KOD do zera.

Na tym tle partia Ryszarda Petru jawi się jako ta siła protestu przeciwko zakusom PiS, która może zrobić o wiele więcej i o wiele lepiej. Spójność ideologiczna i polityczna oraz obecność w parlamencie daje Ryszardowi Petru niepowtarzalną okazję na wzmocnienie swojej pozycji na scenie politycznej. Grupa ludzi zgromadzona wokół Petru już na pierwszym posiedzeniu pokazała, że wie jak pokazać społeczeństwu  błędy partii rządzącej i zagrożenia, które jej władza ze sobą niesie. Świetne przemówienia w debacie podczas nocnego ataku na Trybunał konstytucyjny spowodowały, że parta przykuła uwagę mediów, a tym samym społeczeństwa. Według ostatnich sondaży Nowoczesna już przegoniła znokautowaną przez wewnętrzną wojnę Platformę.

Nowoczesna ma też spore wsparcie mediów. To przedstawicieli partii Petru zapraszać będą dziennikarze i to oni będą mieć szansę na punktowanie błędów partii rządzącej. Dzięki rozsypce wewnętrznej Platformy pan Ryszard Petru ma niepowtarzalną okazję na budowanie dobrej pozycji swojej partii przed wyborami samorządowymi. Mam dziwne wrażenie, że on będzie wiedział jak tą szansę wykorzystać. Powodzenia.

 

środa, 25 listopada 2015

Obiecałem sobie i Wam, że słowa o Smoleńsku już nie napiszę ale sytuacja wymusiła, że ten wpis się pojawił. Mianowicie zniknęła rządowa strona komisja.smolensk.gov.pl i fakty.smolensk.gov.pl czyli najwyraźniej szykuje się zapowiadany przez Antoniego Macierewicza przełom w temacie katastrofy z 2010 roku.

Nie jestem też pewien czy dostępne będą gdziekolwiek jeszcze raporty rządowej komisji. Może więc lepiej na domowym dysku sobie zrobić archiwum na nowe, "lepsze" czasy... dowód? Ze stron MSWiA znikają załączniki do raportu:

Załącznik nr 4.11 - Wizualizacja ostatniej fazy lotu [1]

Załącznik nr 4.11 - Wizualizacja Ostatniej fazy lotu [2]

Załącznik nr 4.11 - Wizualizacja Ostatniej fazy lotu [3]

http://mswia.datacenter-poland.pl/protokol/ZalacznikNr4-TechnikaLotniczaIJejEksploatacja.pdf

...ich niestety jak na razie nie udało mi się odzyskać. Jak ktoś posiada to proszę o info lub link.

piątek, 20 listopada 2015

Prawicowa strona polskiego internetu zarzuca publicystom III RP, że z każdym dniem mocniej atakują rząd, który na dobrą sprawę jeszcze nie zaczął nawet działać. Biedna pani Premier nie ma nawet chwili spokoju by chociaż spróbować zrealizować swoje obietnice. Większość mainstreamowych mediów jest na nie. Opozycja szczeka bez wytchnienia dzień i noc. Lewacki skowyt na PiS słychać nawet z krajów sąsiednich...

Czy mają rację? Może i mają ale historia pokazuje nam, że czasami warto  zdusić rodzący się totalitaryzm w zarodku. W tamtych czasach zabrakło zdecydowanej postawy wobec tworzącego się z pomocą demokracji państwa totalitarnego.

W latach 1919-1933 budowały się demokratyczne Niemcy co było trudne ponieważ Cesarstwo przez lata tłukło Niemcom do głów, że jedynie silna ręka władzy da im jeść, obroni przed wrogiem i wysłucha jak ojciec syna. Zakończenie I wojny światowej dało szansę Niemcom na zbudowanie demokracji,  jednak decyzje traktatu wersalskiego zrobiły wiele by Niemcom ten trudny proces wychodzenia z monarchii utrudnić. Zniszczona wojną gospodarka nie mogła się podnieść, a to z kolei powodowało nieufność, protesty i wzrost znaczenia sił skrajnie lewicowych i skrajnie prawicowych.

Początkowo zmiany nie dawały efektów ale w kolejnych latach zaczęły wychodzić wszystkim na dobre. W latach 1924-1929 Republika Weimarska kwitła, a przeprowadzane reformy ustabilizowały jej gospodarkę i co najważniejsze politykę. Niestety sielanka trwała tylko kilka lat bo światem wstrząsnął potężny kryzys. Klasa robotnicza zbuntowała się i poszła za silnym głosem nowego wodza...

Nie moi drodzy ... ja nie twierdzę, że PiS czy Jarosław Kaczyński dążą do ustanowienia państwa totalitarnego na wzór nazistowskich Niemiec. Na pewno nie teraz i na pewno nie oni. Jednak swoimi działaniami tworzą precedensy i podwaliny silnego scentralizowanego państwa kontrolującego każdy aspekt życia jego społeczeństwa. Rozpętanie wojny polsko-polskiej i tworzenie podziałów, często sztucznych to przykład doskonałej orki pod zasiew ziaren nacjonalizmu i narodowego socjalizmu.  Winę za taki stan rzeczy ponosi też druga prawicowa partia - PO. Jej działania pod koniec swoich rządów dały nowej władzy pretekst do usuwania struktur demokratycznej kontroli nad tym co się w państwie dzieje.

POPiSowa taktyka spalonej ziemi i naczelnej od lat zasady w polskiej polityce "Teraz kurwa my!" świetnie buduje fundamenty dla tych co w tegorocznych wyborach zdołali swoje nacjonalistyczne poglądy wprowadzić do Parlamentu. Oni będą wiedzieć jak swoją szansę wykorzystać i jak na tych doskonałych fundamentach zbudować swój wymarzony dom. Ich dom bo na pewno nie nasz.

wtorek, 17 listopada 2015

Wiedziałem, że po wyborach październikowych będzie zabawnie ale nie sądziłem, że tak szybko i tak otwarcie. Obietnice wyborcze znikają jak kamfora gdzieś na trzecim i czwartym planie. Polska PiS  wilczym prawem zwycięzców zagarnia pod siebie wszystko. Krok po kroku demokracja i jej niepisane zasady padają pod ciosami tych co by rządzić muszą mieć wszystko.

Ministrem Obrony Narodowej zostaje Antoni Macierewicz - postać w ostatnich latach skrzętnie ukrywana przed mainstremowymi mediami. Obietnica Premier Szydło w tym temacie tuż przed samymi wyborami pozostała jedynie na nośnikach cyfrowych.  Jedna z mniej zrównoważonych postaci polskiej polityki dostała w ręce resort odpowiedzialny za bezpieczeństwo kraju.

Szefem lub jak kto woli koordynatorem służb specjalnych zostaje polityk skazany przez niezawisły jeszcze sąd na bezwzględne więzienie za nadużycie władzy w czasach polskiej Wielkiej Smuty czyli rządów IVRP Jarosława Kaczyńskiego.

Strażnik Wolności i Demokracji Najświętszej Rzeczypospolitej Polskiej nie czekając nawet na wyrok drugiej instancji ws opisywanej ciut wyżej ułaskawia skazańca - członka rządu Premier Szydło. Tak na wszelki wypadek i żeby wyrok bezwzględnego więzienia się panu ministrowi nie plątał w papierach.

W imię zasady - teraz kurwa my - Prezydent RP wstrzymał się z podpisem wyboru członków Trybunału Konstytucyjnego i doprowadził tym samym do sytuacji gdzie jeden z ważniejszych organów kontrolnych RP nie funkcjonuje w pełnym składzie.

Wybrany w wolnych wyborach Prezydent Wszystkich Polaków na zaprzysiężeniu nowego rządu pozwala sobie na żenującą "beatyfikację" najzwyklejszego prezesa najzwyklejszej partii politycznej z której pochodzi. Niżej jeszcze żaden Prezydent chyba nie upadł ... wróć ... uklęknął.

W imię zasady - Polacy dali nam większość więc się odpierdolcie - rządząca partia ogranicza kontrolę opozycji nad służbami specjalnymi. Mimo, że jeszcze kilka miesięcy wcześniej przyszła pani premier o zasadzie rotacyjności przewodniczącego mówiła:

"...zasada rotacyjnego przewodniczenia w pracach komisji ds. służb jest zasadą dobrą i służy przede wszystkim przejrzystości oraz temu by komisja pełniła swoją funkcję i zachowana była kontrolna funkcja Sejmu."

...w tym samym tonie z mównicy grzmiała posłanka Pawłowicz:

"zasada rotacyjnego przewodnictwa w komisji ds. służb jest nader istotna dla zagwarantowania pluralizmu politycznego"

Tym czasem ledwo miesiąc po wyborach zasada gwarantująca pluralizm i kontrolę stała się zbędnym balastem ograniczającym władzę większości.

...

 ...a naiwne Minionki czekają z utęsknieniem na swoje pinćset złotych na dziecko i opodatkowanie supermarketów.

 

@edit a tak na marginesie: nie jestem prawnikiem ale żeby wyrok ułaskawić trzeba przyznać, że był  słuszny tylko jego wykonanie w całości jest niehumanitarne lub niesprawiedliwe. Akt łaski nie kasuje wyroku tylko karę. Tym samym Kamiński nadal jest winny nieprawomocnym wyrokiem zarzucanych mu czynów co nadal blokuje mu dostęp do tajnych akt. ...o co chodzi z tym ułaskawieniem?

Schowam sobie w tym wpisie link do strony: http://www.prezydent.pl/prawo/prawo-laski/ bo nie wiadomo czy niedługo nie zniknie :)

"Akt łaski nie zmienia wyroku sądu i nie podważa winy skazanego."

piątek, 13 listopada 2015

To co dziś się wydarzyło w Pałacu Prezydenckim spowodowało u mnie klasyczny refluks z żołądka. O ile dość spontaniczny meldunek śp. Lecha Kaczyńskiego po wygranych z Donaldem Tuskiem wyborach na Prezydenta Polski można ówczesnemu Prezydentowi wybaczyć albo chociaż zrozumieć, o tyle dzisiejszy typowy dla pełnej TIRów ekspresówki patetyczny lodzik już niekoniecznie. Jest mi najnormalniej w świecie wstyd za Polskę, Polaków i ich demokratyczne wybory...


...tu już nie chodzi o głupie wpadki, które każdemu się mogą zdarzyć. Przyśnięcie pary prezydenckiej na uroczystości, reklamówka na schodach prezydenckiego samolotu, filipińska choroba na cmentarzu czy inne wpadki ludzi nieobytych, zwykłych, prostych, dzięki demokracji dostępujących zaszczytów i wyższych sfer. To ludzkie, czasem śmieszne, czasem żałosne ale niepowodujące moralnego pawia. Wiernopoddańczy gest obecnego Prezydenta wobec zwykłego prezesa zwycięskiej partii jest symbolem nowej, odmienionej Polski. Przekroczone zostały wszystkie granice dobrego smaku i zwykłej ludzkiej przyzwoitości. Czy to takiej zmiany oczekiwał Naród?

...nastały czasy kultu jednostki gdzie przywódca partii staje się obiektem westchnień, modlitw lub słodkich peanów w rytmie częstochowskiego rapu. Pochwalne pieśni, radosne i rumiane dzieci na kolorowych pochodach, święte obrazki przywódcy w każdym domu, wszechobecny kult jednostki. Niebezpiecznie na własne życzenie zbliżyliśmy się do czasów, które wydawało się mamy za sobą. Pozory mylą...

Lemingi zamieniły się w Minionki. Już nie wiem co gorsze.


poniedziałek, 09 listopada 2015

Trzeba napisać - ponownie zagrożona. Już raz Antoni Macierewicz doprowadził do sytuacji gdy polska armia stała się ślepa, a dziesiątki żołnierzy na misjach stanęło przed realną groźbą śmierci z powodu braku wsparcia ze strony wojskowych służb specjalnych. Słynny raport polityka PiS śp. Zbigniewa Wassermanna stwierdzał po likwidacji WSI wprost:

"...wojskowe służby specjalne - odpowiedzialne za ochronę wywiadowczą i kontrwywiadowczą oraz zapewnienie tajnej łączności i obiegu dokumentów z NATO - nie są w stanie wypełniać obowiązków. Brakuje kadr, panuje monstrualny bałagan i obawy o dekonspirację agentów. Eksperci w konkluzji stwierdzają wprost, że stan SKW i SWW zagraża bezpieczeństwu sił zbrojnych." - wyborcza.pl

To odległe czasy ale Antoni Macierewicz szykuje się najwyraźniej do kolejnego ataku mającego na celu osłabienie polskiej obronności i siły na międzynarodowych misjach. W czasach napięć u naszych wschodnich sąsiadów ale i coraz bardziej realnego zagrożenia ze strony islamskich radykałów, sytuacja taka może niepokoić.

"Audyt stwierdza, że "w pierwszych dniach" - czyli na jesieni 2006 roku - wystąpiły "przypadki naruszenia tajności działań", przykładowo: przekazywanie szyfrogramów oficerów wywiadu do szefa kontrwywiadu (czyli Macierewicza)."

Jako szef kontrwywiadu w Ministerstwie Obrony Narodowej Radka Sikorskiego, Macierewicz doprowadził do sytuacji skrajnie nieodpowiedzialnych. Tym razem prezes Jarosław Kaczyński i jego polityczni przyjaciele próbują likwidatora WSI wsadzić na stołek samego ministra. Na nic rozpaczliwe próby zaciemniania Gowinem jaką przed wyborami przeprowadziła kandydatka na  premiera Beata Szydło. Z każdym dniem z tajnych obrad partii władzy docierają do nas informacje, które ponownie mogą niepokoić i nas, i naszych sojuszników w NATO.

Niestety - obie osoby: próbujący powstrzymać paranoję dotyczącą likwidacji wojskowych służb specjalnych Lech Kaczyński i krytycznie oceniający  stan służb po likwidacji WSI Zbigniew Wassermann zginęli w Smoleńsku. Żyjący przedstawiciele PiS niestety Polski przed wspomnianą paranoją obronić najwyraźniej nie chcą. Chociaż mam nadzieję, że przecieki z politycznych biur przy Nowogrodzkiej są jedynie plotkami, które nie znajdą odzwierciedlenia w rzeczywistości nowego rządu.

 

 

Tagi: PIS
01:35, nocri , Polityka
Link Komentarze (2) »
sobota, 07 listopada 2015

Każde szczepienie niesie ze sobą ryzyko powikłań. Często jest to jakaś niegroźna wysypka, podwyższona temperatura lub zwykły ból głowy. W niedzielę 24 października Polacy zaaplikowali sobie dzięki głosom 30 kilku procent uprawnionych, szczepienie przeciw PiS. Jeszcze się dobrze osłabiony latami porażek wirus nie zdążył w naszej krwi rozgościć, a już zaatakował poszczepiennymi powikłaniami.

Za dwa lata ze świecą będzie trzeba szukać naiwnego elektoratu tej śmiesznej partii. PiS ponownie stanie się symbolem obciachu i politycznej poruty. Dopiero dwa tygodnie mijają od wyborów, a już kompromitacji co nie miara. Beata Szydło gnojona przez pisowskich jastrzębi, (chociaż słowo hieny w przypadku zakonu PC jest dużo bardziej adekwatne) zniknęła pod pozorem zmęczenia z politycznej sceny. Raczej wstyd przegonił niedoszłą panią premier sprzed kamer bo co miała by odpowiedzieć na pytania dotyczące jej przyszłego rządu skoro to nie ona będzie o jego składzie decydować?

Kolejny objaw poszczepiennej komplikacji ujawnił się kilkanaście godzin temu gdy partyjny Prezydent na złość mamie postanowił odmrozić sobie uszy. Gdy słucham kretyńskich tłumaczeń błędnej decyzji uniemożliwienia Polsce uczestnictwa w ważnym europejskim szczycie to mi do klasycznych objawów poszczepiennej odry dochodzą wymioty... TUSK WINNY bo mógł przecież szczyt zwołać w innym terminie... palnie potencjalnie nowy minister spraw zagranicznych.

...no nic moi drodzy. Jak przy każdym poszczepiennym powikłaniu należy zachować spokój. Nie lekceważyć ale przyglądać się czy mimo wszystko nie będzie konieczne jakieś antybiotykowe wsparcie by osłabione wirusy wszczepione w nasz krwiobieg nie wywołały silniejszych perturbacji.

Tagi: PIS
07:01, nocri , Polityka
Link Komentarze (4) »