Komentarze:
Świt
Tramwaj
Google

Reklama

Sekcja Informacyjna:

Rzeczpospolita Gazeta.pl GazetaPolska niezależna.pl Polityka Onet.pl Wprost Najwyższy Czas Wirtualna Polska.pl Newsweek Nasz Dziennik Salon24 Fronda Interia.pl Angora UważamRze Dziennik.pl Polska Times GazetaPolskaCodziennie.pl NaTemat
Sandra
Zielone mity

Świat polityki widziany przez brudne okno tramwaju.
poniedziałek, 30 marca 2015

...wyrokiem sądu na 3 lata więzienia  i 10 lat odpoczynku od zajmowania kluczowych stanowisk w administracji. Szkoda, że wyrok dotknął tylko szeregowego żołnierzyka armii frustratów Prezesa Kaczyńskiego. Było by miło gdyby jakiś sąd uznał całą IV RP za organizację działająca na szkodę państwa polskiego i nigdy więcej nie dopuścił do jej odrodzenia.

Prezes Kaczyński uznał wyrok za polityczny i skwitował go w swoim dobrze znanym od lat stylu: "To jest sygnał mówiący wprost: w Polsce nie korupcja jest przestępstwem, tylko walka z korupcją jest przestępstwem. Nie przestępcy są winni, tylko policjanci" - gazeta.pl

Czy wyrok na Mariusza Kamińskiego to element kampanii? W ten sposób można wytłumaczyć każdy jeden wyrok i każdą jedną próbę rozliczenia tamtych mrocznych dni. Czy wyrok można uznać za przesadnie surowy? Sędzia nie miał żadnych oporów by wymierzyć byłemu szefowi CBA karę znacznie przekraczającą to co zażądał prokurator. Tak jak posłowie sejmu polskiego nie mieli oporów by schować Mariusza Kamińskiego za parawanem immunitetu wtedy gdy toczyły się sprawy ws posłanki Sawickiej czy  prowokacji przeciw pani Marczuk, że o willi Kwaśniewskich nie wspomnę.

System antykorupcyjny IV RP można porównać do chorego systemu fotoradarów zarządzanych przez Straż Miejską. Z pomocą sztuczek, tricków czy wręcz nadużyć gminne urzędy doją przejeżdżających przez ich miejscowości kierowców. Niby wszystko zgodne z prawem, niby zapewniają mieszkańcom bezpieczeństwo ale tak naprawdę psują system i tworzą niebezpieczne precedensy, które w ostatecznym rozliczeniu więcej społeczeństwu szkodzą niż mu pomagają.

Cieszy wyrok sądu choć zapewne na tym się skończy i tak jak IV RP nikt nie rozliczył za rozwalenia polskiego kontrwywiadu, narażenie na niebezpieczeństwo całego NATO tak nie rozliczy się jej za dziesiątki prowokacji i rozwalonych często wyssanymi z palca oskarżeniami życiorysów. Politycy bowiem nawet przy całej do siebie politycznej niechęci krzywdy sobie sami nie zrobią.

środa, 11 marca 2015

Od jakiegoś czasu można zaobserwować w mediach proces zmiękczania marihuany. Krok po kroku przekazuje się społeczeństwu informacje, które w sprytny sposób kształtują zafałszowany obraz tego narkotyku. Stopniowo narasta w społeczeństwu przekonanie, że dopisanie do legalnych, kolejnej substancji psychoaktywnej nie niesie ze sobą żadnych zagrożeń, a wręcz przeciwnie.

Tym razem sieć obiegła informacja o leczeniu dziecka z pomocą substancji uzyskanej z marihuany. Za zgodą ministerstwa zdrowia wykonano tzw import kontrolowany leku z holenderskiej apteki. Lek ów jest jedyną nadzieją na leczenie ciężkiej odmiany epilepsji, a co za nią idzie mniejszych lub większych uszkodzeń mózgu powodujących niepełnosprawność osoby chorej. Kannabidiol pomógł już wielu dzieciom z epilepsją lekoodporną.

"dr Marek Bachański, który zdecydował się podawać pacjentom medyczną marihuanę, ucina krótko: - Traktujemy to jak lek" - gazeta.pl

Niewiele trzeba by zwolennicy legalizacji marihuany zacierali łapki, czyścili lufki i nieśli w Sieć kaganek oświaty: "Marihuana leczy!" Żaden z nich oczywiście artykułu nie doczyta bo nawet niepalący mający dużo lepszą koncentrację czytelnicy chwytają w mig góra dwa wersy, potem szybki zjazd na komentarze i z zaspokojonym "wiedzą" umysłem lądują na Pudelku zachęceni linkiem z gołym biustem lub męskim torsem jakiejś serialowej gwiazdki.

Za klasykiem: oczywistą oczywistością jest, że część substancji jakie znajdziemy w marihuanie, jej soku lub powstałym z niej dymie może być korzystna dla naszych organizmów i nie tylko. Spójrzmy na tytoń: nie od dziś panie domu używają wody z wymoczonymi w niej petami do likwidacji mszyc żerujących w ogrodowych kwiatach lub balkonowych doniczkach. Dym tytoniowy także może leczyć. Choćby zmniejsza ryzyko mięsaka Kapossiego - paskudnego nowotworu atakującego między innymi jamę ustną. Nikotyna może mieć też zbawienny wpływ podczas leczenia schizofrenii. Chroni także organizm przed wrzodziejącym zapaleniem jelita.

Alkohol leczy? Oczywiście. I to od tysięcy lat. Dziesiątki substancji leczniczych jest opartych na alkoholu. Im mocniejszy tym bardzie skuteczny w maściach czy kroplach. Nalewki ziołowe, cudowne wręcz właściwości piwa lub wina...

...tylko co to ma wszystko do legalizacji marihuany jako takiej? Kompletnie nic i autorzy takich artykułów dobrze o tym wiedzą. Ich praca polega jedynie na zmiękczaniu marihuany by można było ciut łatwiej przekonać większość, która pobudzona tak podanymi informacjami zmusi swoich polityków do zajęcia się odpowiednią zmianą prawa. Jeżeli taka zmiana miała by oznaczać legalizację narkotyku i zrównanie go prawem do innych substancji niszczących społeczeństwo od środka to mojej zgody na to nie ma.

...jestem całkowicie za stosowaniem leków uzyskanych z marihuany. Nawet by mi przez myśl nie przeszło zabraniać lekarzom badań, eksperymentowania i leczenia pacjentów nowymi metodami tylko dlatego, że na samym początku tego procesu było ziarno indyjskiej konopi. Jednak czym innym jest stworzenie leku z narkotyku, a czym innym oddanie narkotyku w ręce potencjalnych narkomanów.