Komentarze:
Świt
Tramwaj
Google

Reklama

Sekcja Informacyjna:

Rzeczpospolita Gazeta.pl GazetaPolska niezależna.pl Polityka Onet.pl Wprost Najwyższy Czas Wirtualna Polska.pl Newsweek Nasz Dziennik Salon24 Fronda Interia.pl Angora UważamRze Dziennik.pl Polska Times GazetaPolskaCodziennie.pl NaTemat
Sandra
Zielone mity

Świat polityki widziany przez brudne okno tramwaju.
poniedziałek, 14 września 2015

Co jak co ale trudno Rosjanom odebrać  zdolności strategicznych. Putin umiejętnie broni rosyjskiego podbrzusza i nie odpuści dopóki nie ustanowi na północnym brzegu Morza Czarnego prorosyjskich republik ludowych. Europejskie sankcje, uwolnienie amerykańskiej taniej ropy naftowej spowodowały, że sytuacja gospodarcza i ekonomiczna  Rosji nie jest zbyt optymistyczna. Putin postanowił więc rozegrać śmiertelną dla Ukrainy partię co nieco inaczej. Wysłał czołgi do Damaszku...

"Wall Street Journal", powołując się na przedstawiciela Pentagonu, napisał w ubiegłym tygodniu, że "według wszelkich oznak Rosjanie przygotowują się do ustanowienia (w Syrii) bardzo znaczącego centrum operacji powietrznych". Według Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka ani cywilni urzędnicy, ani syryjscy wojskowi nie są dopuszczani w pobliże pasa startowego, który rozbudowują Rosjanie." - gazeta.pl

Według Rosjan, z czym w zasadzie trudno się nie zgodzić, reżym Asada jest jedyną na tą chwilę alternatywą dla państwa islamskiego. Władimir Putin dobrze wie, że to działalność państwa islamskiego wypędza z Syrii tysiące uciekinierów, którzy po kilkunastodniowej podróży zalewają  Europę Zachodnią. Celem Syryjczyków są przede wszystkim atrakcyjne socjalnie Niemcy, które stanowią filar europejskiej wspólnoty. Wzmocnienie reżymu pomoże szybciej zwalczyć islamskich bojowników i tym samym uspokoi co nieco sytuację na bliskim wschodzie. Wdzięczność Europy otworzy szeroką drogę do zagarnięcia południowo-wschodniej Ukrainy i umocnienie swojej pozycji na północnym brzegu Morza Czarnego. Sankcję osłabną, a Rosja się wzmocni także politycznie.

Jeszcze jeden szczegół gwarantuje Rosji sukces. Dzięki fali uchodźców Europa podzieliła się w sprawie ich przyjmowania. Europa zachodnia ma pretensje do wschodniej o brak solidarności w tej sprawie. Tym samym głos nowych państw Unii traci na znaczeniu i trudniej będzie im bronić Ukrainy przed zakusami Rosji. Wilk będzie syty, ale owca niekoniecznie cała...

wtorek, 08 września 2015

Jeszcze nawet stopy Jarosława Kaczyńskiego nie ostygły po masażach wykonanych dzielnie przez Zbigniewa Ziobro i Jarosława Gowina, a już Prezes łamie podpisane przez siebie umowy.

Według porozumienia spisanego na białym kredowym papierze choć jak znam złośliwość szefa PiS to papier się okazał najtańszym do drukarek z Auchana, Paweł Kowal miał otrzymać miejsce na liście w Stalowej Woli:

"Podpisaliśmy rok temu umowę jako partia. Umowę, która w części jest wykonana, a w znaczącej części – nie odnoszącej się tylko do mnie – nie jest wykonana" - wpolityce.pl

Miejsca nie otrzymał i honorowo wycofał się z polityki na jakiś czas. Prezes Kaczyński krok po kroku rozprawia się z tymi politykami, którzy mu zaleźli za skórę. Listy wyborcze wypełnią rodziny smoleńskie, pilot Jaka lub usłużni dziennikarze propagandowych gadzinówek.

...a PiSowi rośnie w sondażach. Głupie narody kochają dyktatorów...powodzenia.

poniedziałek, 07 września 2015

Nie ustają debaty polityczne w Europie, a także w Polsce na temat fali emigrantów przetaczającej się przez  południową część naszego kontynentu. W weekend pstryczka w nos naszym rodzimym katonarodowcom wierzącym w inwazję islamu na Europę dał Papież Franciszek i polski Kościół, dając do zrozumienia wiernym, że należy bezwzględnie pomóc uchodźcom. Europa zachodnia psioczy na wschodnią za zbyt małe zaangażowanie, niemieckie landy psioczą na Berlin za zbyt duże. Ogólnie Europa jest w szoku i tak na prawdę nie ma pomysłu na poprawienie sytuacji krajów będących na szlaku marszu Syryjczyków do Niemiec i Skandynawii.

Wyjaśnić sobie trzeba kilka podstawowych rzeczy. Winę za to co mamy dziś ponosimy my sami. Wszyscy Ci, którzy w imię durnego pacyfizmu tak bardzo chcemy unikać zdecydowanych działań wojennych. Jak mówi się A trzeba powiedzieć B. Skoro uwolniliśmy świat od dyktatorów Iraku, Egiptu, Libanu powinniśmy w ten sam sposób  rozprawić się  z reżymem w Syrii. Potem należało wziąć odpowiedzialność za to co się będzie w tych krajach działo dalej.

Świat niczego nie nauczył się na wojnie w Iraku. Zostawiliśmy  kraj podzielony i źle zorganizowany w imię durnych pacyfistycznych ideałów, a także przez niezgodę na ponoszenie kosztów demokratyzacji. Europa zostawiła Amerykę podwijając ogon i zamykając się w swoich własnych ciepłych domach. Teraz Europa za to zapłaci i to podwójnie...

Gdzie byłaś Europo gdy na pograniczu niestabilnego Iraku, rozgrzanej do czerwoności wojną domową Syrii zaczęły się tworzyć podwaliny islamskiego radykalnego państwa? Europa przy zimnym lagerze i apetycznym grillu  syczała z niesmakiem na widok mordowanych gazem syryjskich dzieci, leżących z poderżniętymi gardłami zwłok turystów lub dziennikarzy. Puszczaliśmy sobie wstrząsające filmiki na portalach społecznościowych zamiast zdecydowanym głosem zmusić nasze władze do zduszenia stalą i ołowiem ognisk zapalnych radykalnej islamskiej epidemii. Teraz grille trzeba chować bo w naszym ogrodzie koczują Ci, którym wtedy nie chcieliśmy pomóc. Jednym podpisem społeczność międzynarodowa mogła wesprzeć Kurdów, wymusić na Turcji i Iraku  zgodę na utworzenie silnej autonomii Kurdystanu by potężny i odważny naród przepędził w diabły islamskich radykałów. Drugim podpisem mogliśmy wesprzeć syryjski demokratyczny ruch Nabila Feysala, który  Syrię zbliżyłby do zachodnich demokracji.   Nawet nie trzeba było własnych żołnierzy wysyłać na tą nie naszą wojnę... nie było by reżymu el-Asada, nie było by ISIS nie byłoby fali uchodźców.

Skoro  wielkie humanistyczne idee nie potrafią sobie poradzić z narastającym islamskim terroryzmem musimy teraz pomóc tym, którzy takiej pomocy od nas oczekują. Będziemy mieć nauczkę na przyszłość by nie bać się zdecydowanych, czasami wręcz agresywnych działań dla utrzymanie pokoju na świecie. ...a co do Polski i naszego zaangażowania w pomoc uchodźcom...nie mamy się czego obawiać. Polska to nie wymarzony przez Syryjczyków kraj do życia. Nawet jeśli chwilę u nas zostaną to tylko chwilę. Nie mamy się czego obawiać...niestety...

Tagi: Syria
23:12, nocri , Świat
Link Komentarze (2) »
środa, 02 września 2015

Mam spory dystans by nie napisać  niechęć do postaci młodego pisowskiego polityka Marcina Mastelerka. Od dawna uważam go za klon Joachima Brudzińskiego, co samo przez się oznacza, że nie mogę czuć do pana Marcina sympatii. Jednak w zeszłym tygodniu przez chwilę mi się zrobiło go żal. Tyle miesięcy robienia z siebie idioty w mediach, tyle wylanej z ust wazeliny, tyle nieprzespanych nocy gdzie pan poseł zapewne ćwiczył przed lustrem trudną grę bycia maminsynkiem Prezesa i ...

"Jarosław Kaczyński twierdzi, że podczas kampanii prezydenckiej Marcin Mastalerek był wobec niego nielojalny" - rzeczpospolita.pl

...kariera posła Mastalerka tak szybko zgasła jak szybko się zapaliła. Wychudzony stresem poseł Hofman pewnie parsknął śmiechem podobnie jak ja...

 

Sprawa posła Mastalerka to dobra nauczka dla wszystkich tych, którzy wiążą  z Jarosławem Kaczyńskim i Antonim Macierewiczem jakąkolwiek nadzieję na lepszą przyszłość. Gdy tych dwóch panów siada do stołu to nie ma przebacz. Głowy się sypią  jak jesienne liście z drzew. Nie ma miejsca na listach wyborczych dla polityków zdolnych i aktywnych, a tego nie można Mastelerkowi odmówić. Na listach PiS bowiem miejsce znajdą osoby karne, do bólu lojalne i mające dla PiS znaczenie strategiczne. Panie Marcinie - pana zaangażowanie w zwycięską kampanię Andrzeja Dudy i w kampanię Beaty Szydło, nie ma dla prezesów pana partii jakiegokolwiek znaczenia. Za pana na listy wyborcze trafią usłużni dziennikarze Sakiewicza, dzieci polityków, którzy zginęli w Smoleńsku mające chwytliwe nazwiska lub każdy inny człowiek czy polityk, który nawet jednym słowem nie poddał w wątpliwość swej lojalności wobec Ojca Prezesa.

Tak samo będzie wyglądać Polska pod rządami PiS. Zamordyzm, podejrzliwość, prowokacje, niemoralne deal'e. Czyli to wszystko co już mieliśmy tylko naród jakoś nabrał dziwnej chęci do posprzątania po PO PiSem... a to będzie jak mycie w miarę czystej podłogi brudną i śmierdzącą  od zepsutej wody szmatą.