Komentarze:
Świt
Tramwaj
Google

Reklama

Sekcja Informacyjna:

Rzeczpospolita Gazeta.pl GazetaPolska niezależna.pl Polityka Onet.pl Wprost Najwyższy Czas Wirtualna Polska.pl Newsweek Nasz Dziennik Salon24 Fronda Interia.pl Angora UważamRze Dziennik.pl Polska Times GazetaPolskaCodziennie.pl NaTemat
Sandra
Zielone mity

Świat polityki widziany przez brudne okno tramwaju.
czwartek, 24 października 2013

Pamiętacie jak we wpisie MTV legenda umarła... a raczej zdechła opisałem Wam ponoć kultowy dla widzów tej stacji program Jersey Shore? Moda i wysoka oglądalność żenującego, wulgarnego i prymitywnego programu "rozrywkowego" w Polsce spowodowała, że właściciele stacji postanowili pójść o krok dalej. Coś podobnego zostanie nagrane w Polsce, a konkretnie w Warszawie. Skończyły się już nawet castingi na uczestników tej żenującej opowieści o głupocie współczesnej młodzieży...

 

Z zapartym tchem czekam na wymienione w materiałach reklamowych i pierwszych opisach "ściąganie majtek", "wywijanie dupą", "alkoholowe libacje" i wiele innych atrakcji, którymi raczą się młodzi mieszkańcy polskich miast. Szczególnie bliska mi jest pani z powyższego filmu: "Mała" z Będzina. Było nie było krajanka... regionalny patriotyzm mnie zobowiązuje...

..ech...

środa, 23 października 2013

Odkąd odnalazłem w sobie dziwną, żeby nie powiedzieć masochistyczną, potrzebę obserwacji pseudopatriotycznej prasy, szumnie zwanej "niezależną", mój sposób postrzegania rzeczywistości znacznie się zmienił. Zastanawiam się jak ktoś, ponoć skrzywdzony przez komunistów, może wspierać dziennikarzy stosujących najgorsze z możliwych metod walki politycznej. Artykuły podobne temu o mężu tragicznie zmarłej w katastrofie smoleńskiej posłanki SLD są żywcem zerżnięte z metod operacyjnych Urzędu Bezpieczeństwa PRL. Najwyraźniej grzebanie w archiwach IPNu powoduje, że krążący tam wirus "bezpieki" zaraża też tych, którzy według zapewnień stali po drugiej stronie barykady. Coś jak legendarny zabójca archeologów z egipskich piramid...

Artykuł pokazujący historię Pawła Deresza ma czytelnika przekonać, że jego zdanie w temacie "katastrofa smoleńska" ułożyło się już w latach głębokiego PRLu, a jego cała historia to pasmo antypolskiej działalności, która trwa do dziś. Lektura komentarzy czytelników jedynie upewnia nas, że tego typu plugawe wypociny   są tworzone  dla specyficznego targetu jaki się nimi z lubością zaczytuje.  Target spory to i diengów można z tego sporo wyciągnąć. Tylko niech się potem jeden z drugim sakiewicze nie dziwią, że szacunek do nich w normalnej Polsce jest na takim poziomie jakim jest, a nie innym.

Mnie tam komentarze Pawła Deresza osobiście drażnią ponieważ zupełnie niepotrzebnie daje się chłopina wciągać w bagienko tworzone  przez takich polityków jak Antoni Macierewicz czy dziennikarzy jak Tomasz Sakiewicz. Widocznie ma dość poniewierania pamięci ofiar katastrofy w Smoleńsku, a w ten sposób próbuje bronić zdrowego rozsądku, na który w Polsce ostatnio deficyt. Jednak według mnie to nie jest dobry sposób. Panie Deresz zostaw pan to tym, którzy umiejętniej pokazują społeczeństwu paranoję indukowaną Posmoleńskiej Autonomii. Szkoda pana nerwów...


wtorek, 22 października 2013

"Nie przenoście nam stolicy do Krakowa
chociaż tak lubicie wracać do symboli
bo się zaraz tutaj zjawią
butne miny święte słowa
i głupota która aż naprawdę boli "

Tak śpiewał zespół Pod Budą i wychodzi na to, że tekst ów uniwersalnym nazwać można. W tym roku na jeden dzień nadpremier Kaczyński postanowił jednak stolicę do grodu Kraka przenieść.

...i przywlecze zapewne ze sobą butne miny, święte słowa i głupotę która aż naprawdę boli. ...i wyleją się na wąskie, śliczne uliczki starówki Kluby Gadzinówki Polskiej z tym swoim bólem dupy na każdy temat.

W tym roku Warszawiacy mogą odetchnąć z ulgą. Gówniarze z ONRu i NOPu mogą co najwyżej sobie popijawę w parku zorganizować i w pseudopatriotycznym widzie hymnu pierwszą, góra drugą zwrotkę zaśpiewać. Policja ten ich spęd spacyfikuje w pół godziny wodą i pałami. Bez wsparcia partii PiS nic się w Warszawie ciekawego nie wydarzy.

Szkoda tylko Krakowa i krakowskiej duszy...

"...u nas chodzi się z księżycem w butonierce
u nas wiosną wiersze rodzą się najlepsze
i odmiennym jakby rytmem
u nas ludziom bije serce
choć dla serca nieszczególne tu powietrze "


Trwa festiwal nonsensów nazwany dumnie naukową konferencją smoleńską. Nie było łatwo się na wspomniane zjawisko naukowe dostać. Przebrnąć należało przez anglojęzyczną stronę internetową Chrisa Cieszewskiego, o której bladego pojęcia nie miał chyba nikt poza zainteresowanymi. Odpalić 400 zyli lub więcej bo pewnie opcja za free dostępna była tylko dla wybranych VIPów Posmoleńskiej Autonomii. Jednak było warto to ciernistą drogę przebyć aby zobaczyć prawdę:

Powyższe zdjęcia obaliły bowiem słynny mit pancernej brzozy, która miała stać się gwoździem do trumny śp prezydenta Lecha Kaczyńskiego z małżonką i 94 innych osób podróżujących nieoficjalnie do Smoleńska celem rozpoczęcia kampanii wyborczej.

...no po prostu Cieszewskiemu stopy myć patałachy z komisji Laska i Millera oraz inne usłużne reżymowi Tuska Artymowicze. Wystarczyło  obejrzeć film Anity Gargas z 2013 roku by rozwiązać problem pancernej brzozy z 2010 roku i sprawę definitywnie zamknąć raz na zawsze. Brzoza się złamała sama przed 10 kwietnia, a części tutki się w jej pniu znalazły z pomocą ruskich elfów.

Brzoza od początku tkwiła Posmoleńskim jak drzazga za paznokciem. Każda jedna teoria spiskowa traciła skrzydła właśnie na brzozie. Stąd tak usilne działania komisji Macierewicza by brzozę wyeliminować. Na początku mit pancernej brzozy obalił Binienda Wiesław z pomocą animacji poklatkowej wykonanej w programie samej NASA udowadniając, że skrzydło Tutki jest jak potrójne ostrze Wilkinsona. Brzoza winna paść na smoleński grunt jak nie przymierzając łeb Ludwika XVI na paryski bruk, a samolot mógł spokojnie lecieć dalej tnąc drzewa mniejsze i większe aż do samego bezpiecznego lądowania.

Kolejna teoria powstała praktycznie równolegle do powyższej. Okazało się, że na nic obliczenia Biniendy się zdały ponieważ kontaktu z brzozą Tu-154 nigdy nie miał, a samolot leciał dużo wyżej niż to piękne ale mordercze ruskie drzewo sięgać mogło. Lansowano więc w mediach niezależnych pogląd eksplozji samolotu nad brzozą...

...rewelacje Chrisa Cieszewskiego stworzone na podstawie:

"Zastosowanie złożonej metody poprawy jakości obrazu nie pozwoliło na odrzucenie możliwości złamania drzewa przed 5 kwietnia 2010." - niezależna.pl

...obalają więc definitywnie mit pancernej brzozy i tworzą pole do nowych teorii mających na celu wyjaśnienie katastrofy smoleńskiej. Ja się spytam tylko znowu: jak długo jeszcze?

BTW ... a brzoza nie musi się kojarzyć ze Smoleńskiem moi drodzy...



 @edit

Animacja, która sporo miesza wyznawcom prof Cieszewskiego choć to pewnie fałszywka Putina:

 

 

środa, 16 października 2013

Do narodu posmoleńskiego. Rodacy.

W dniu dzisiejszym nieznana do tej pory grupa terrorystów internetowych przeprowadziła bezwzględny  i bezprecedensowy atak na konferencję Zespołu Parlamentarnego ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy TU-154 M pod przewodnictwem naszego drogiego Antoniego Macierewicza. Swoim bezwzględnym działaniem pozbawili członków wyżej wymienionego zespołu możliwości swobodnej prezentacji niepodważalnych dowodów mających na celu obnażyć antypaństwową i antypolską działalność komisji Millera badającej katastrofę lotniczą w Smoleńsku z 2010 roku.

Służby specjalne Autonomii Posmoleńskiej zostały postawione z dniem dzisiejszym w stan gotowości bojowej, a Tajne Centrum Dowodzenia przygotowuje się do realizacji planu B na tą okoliczność. Z tego miejsca pragniemy zapewnić naszych obywateli, że  bestialski atak nie zostanie puszczony płazem. Współpracujący z naszym posmoleńskim narodem specjaliści internetowi z USA przeprowadzają właśnie  arcytajne operacje systemowe mające na celu pozyskanie danych internetowych terrorystów, którzy zakłócili spokój konferencji.

Obiecujemy Wam nasi drodzy obywatele, że podobne akty internetowego terroru nie pozostaną bez odzewu. W związku z powyższym żądamy od Rzeczypospolitej Polskiej powołania Specjalnej Parlamentarnej Komisji mającej na celu wyjaśnienie ataku na Zespół Parlamentarny ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy TU-154 pod przewodnictwem naszego drogiego Antoniego Macierewicza.

To samozwańcza junta Platformy Obywatelskiej jest winna narastania fali terroru skierowanej wobec autonomicznego narodu posmoleńskiego. Jesteśmy prawie pewni, że terrorystyczna grupa internetowych hakerów mająca czelność w tak bezwzględny sposób zakłócać pracę członków Zespołu i ich przyjaciół - ekspertów z USA jest wspierana i finansowana przez reżym Donalda Tuska.

Z tego miejsca pragniemy Was drodzy obywatele zapewnić, że nie spoczniemy by pomimo straszliwych ataków na nas, na Zespół i na jego przyjaciół, dokończyć nasze śledztwo i przedstawić Wam prawdę i tylko prawdę tego co wydarzyło się nad smoleńskim lasem.

 

...

 

...chciałem dzisiejszy cyrk jakoś inaczej skomentować ale w zasadzie musiałbym nic nie napisać, a jedynie wkleić poniższy film.

 

Jaki Zespół tacy eksperci. Jaki przewodniczący takie badania i takież dowody. Pytanie jedynie się nasuwa. Jak długo jeszcze?


 

poniedziałek, 14 października 2013

Referendum ws odwołania pani prezydent miasta stołecznego Warszawy to zbiór paradoksów i chyba najgłupsza polityczna impreza ostatnich lat.

Hanna Gronkiewicz Waltz prawdopodobnie wygrała mimo, że na pewno przegrała. Wyniki sondażowe raczej się nie zmienią więc odwołania nie będzie. Inicjator referendum Piotr Guział ogłosił mimo to wielki sukces Warszawskiej Wspólnoty Samorządowej. Jakoś nie zauważył w swojej euforii, że zorganizowane przez niego referendum na kilka tygodni przed rozpoczęciem sprytnie przejął Jarosław Kaczyński. Prezes PiS wymarzył sobie, że warszawska złota jesień przy urnie referendalnej zagra mu piękną melodię. Zagrała ... ale jak to Warszawska Jesień po swojemu bez melodii  i Jarosław może sobie odhaczyć kolejną porażkę w kajeciku. Na gwiazdkę koledzy z partii muszą mu kupić  nowy bo w starym powoli zaczyna brakować miejsca...

W zasadzie sprawa referendum nie budziła i nie budzi we mnie jakichkolwiek emocji. Tylko jedna rzecz mnie martwi. W pewien sposób zdeprecjonowano referendum jako takie. Użyto ważnego  narzędzia demokracji dla bezsensownej gry politycznej. Referendum służące odwołaniu urzędującego włodarza miasta powinno być organizowane w ostateczności. Referendum to ma służyć koniecznej obronie interesów mieszkańców przed niszczącym  miasto urzędnikiem, który mimo że wybrany w demokratyczny sposób, przestał pełnić rolę mu wyznaczoną i swoją działalnością prowadzi do zguby miasta.

Wiele rzeczy można o Hannie Gronkiewicz Waltz napisać ale na pewno nie to, że wbrew woli mieszkańców podejmuje szkodliwe decyzje i niszczy miasto stołeczne. Już same sondaże pokazujące, że w przypadków przyspieszonych wyborów po odwołaniu jej ze stanowiska kolejny raz była by ona wybrana na włodarza miasta mówią wystarczająco wiele.

 

sobota, 12 października 2013

Już w kilkanaście dni po wyborze arcybiskupa z Argentyny na tron Stolicy Piotrowej wiedziałem, że to będzie ciekawy pontyfikat. Jorge Mario Bergoglio wziął sobie do serca znaczenie tego słowa i buduje mosty do serc ludzi, którzy do tej pory utożsamiali Watykan ze stolicą Piekła. Jezuita Franciszkanin przy okazji doprowadzi niedługo  znaczącą część kleru do  szewskiej pasji. Obrońcy  status quo w  kościele katolickim (chyba szczególnie w polskim) dostają co chwila trudny materiał do obróbki. Przełożyć język miłości papieża na język zrozumiały dla owieczek zgromadzonych w  trutym nienawiścią  stadzie nie jest wcale łatwo.

Tym razem dostało się  tradycji antysemickiej obecnej w Kościele od lat. Stało się to przy okazji spotkania papieża z przedstawicielami  rzymskiej gminy żydowskiej:

"Sprzecznością jest, by chrześcijanin był antysemitą. Jego korzenie są żydowskie - mówił na spotkaniu w Rzymie papież Franciszek - Chrześcijanin nie może być antysemitą! Niechaj antysemityzm zniknie z serc każdego mężczyzny i każdej kobiety - apelował Franciszek. - Antysemityzm to trucizna - dodał. " - wprost.pl

Słowa istotne i ważne ponieważ od setek lat utrwalił się obraz katolika-antysemity szkodzący przecież całej idei religijnego dbania o jakość życia ludzi takiej wspólnoty. Czy jakikolwiek mesjasz czy prorok tej czy innej religii był promotorem nienawiści do kogokolwiek?  Dlaczego więc członkowie wspólnot religijnych działają wbrew temu co głoszą ich prorocy? Niestety owce każdego stada często nie rozumieją  prostych zasad, na podstawie których wytworzyły się poszczególne religie. Niewykształcony, prosty i mało rozumiejący cokolwiek muzułmanin, podkręcony propagandą cwaniaka z meczetu jest w stanie wysadzić się w izraelskim autobusie by trafić do wymarzonego nieba. Tak samo prymitywny wyznawca religii chrześcijańskiej zmotywowany odpowiednio z ambony przez fałszywego kapłana, winę za swoje niepowodzenia życiowe zrzuci na znienawidzony w świecie naród.

Prostym ludem dość łatwo manipuluje się z pomocą strachu. Prościej jest zapanować na stadem strasząc go wilkiem. Trudniej jest pomóc zrozumieć, że pewne działania zgodne z zasadami miłości do drugiego człowieka spowodują, że życie na tym padole łez lub tam gdzieś w zaświatach stanie się lepsze. Fałszywi kapłani wybierają więc łatwiejszą drogę.

Papież Franciszek wraca do podstaw, które religię chrześcijańską stworzyły. Jan Paweł II tą drogę rozpoczął - z błędami  ale jednak  otworzył Kościół Katolicki na świat pokazując, że porozumienie i wzajemny szacunek mogą czynić cuda. Czy papież Franciszek  drogą Karola Wojtyły pójdzie dalej? Wszystko wskazuje, że robi to nawet lepiej niż  Polak. Istnieje jednak ryzyko, że zapieczona skorupa nierozumiejącego tych dróg katolickiego kleru tak łatwo nie pęknie. Z niechęcią, z pianą na ustach i z cichym przekleństwem w kąciku ust przetrwa  pontyfikat Papieża Franciszka utrzymując odwieczne status quo, nadal trując swym jadem wszystkie owce w stadzie.

piątek, 04 października 2013

Zbliża się długo zapowiadany rebranding Ruchu Palikota. Nowa partia pod nowym szyldem skupiająca środowiska centro-lewicowe, zajmująca się sprawami społecznymi. Partia ma się już nie kojarzyć nam z antyklerykalnym fanatyzmem. Janusz Palikot włączył ssawę i wciąga to co zostało po rozbitej dawno temu centrolewicy. Znajdą się tam zapewne poprochy po SLD, jakaś Europa plus - niespełnione marzenie prezydenta Kwaśniewskiego i zmurszały jak stary tynk lewicowy odłam byłej Unii Wolności reprezentowany przez Andrzeja Celińskiego. Ot mieszanka, że tak powiem mało wybuchowa...

Tak moi drodzy ...też uważam, że fajerwerków z tej lewicowej łapanki nie będzie. I nawet powrót marszałkini Nowickiej Januszowi Palikotowi nie odda tego co utracił. Chciałoby się aż zacytować klasyka ws złotego rogu. Janusz Palikot stworzył na bazie smoleńskiej histerii  całkiem zgrabny byt polityczny, który dla wielu wydawał się nową jakością. Dla wielu był obrazą majestatu gorszą od przemarszu Samoobrony przez korytarze parlamentu i wręcz był do tamtej inwazji wszelakiego politycznego dziwactwa porównywany. Dla mnie Janusz Palikot Andrzejem Lepperem nigdy nie był. Jako cyngiel Platformy w zespół z posłem Niesiołowskim umiejętnie bombardował wszelakie media retoryką podobną tej jaką reprezentowali  posłowie PiS.  Świetny fighter na chamską wojnę o władzę z Beatą Kempą, Antonim Macierewiczem i każdym innym politykiem bredzącym o zaprzaństwach, strzałach, helu, zamachu etc.

Ruch Palikota utworzony na fali wydarzeń po katastrofie smoleńskiej zdobył zaufanie sporej części znużonego smoleńskim jękiem społeczeństwa. Swym co tu dużo pisać ...chamstwem Janusz Palikot przyciągnął do polityki sporo antypisowskiego i antykatolickiego nachlanego bydła, które tak dumnie odpierało ataki zaćpanego kadzidłem moherowego tałatajstwa na Pałac Prezydencki. Pewna nowość marketingowa dała mu i jego Ruchowi szansę wprowadzając do sejmu ze znaczącą ilością mandatów.

Jednak Janusz Palikot tej szansy w żaden sposób nie wykorzystał robiąc z polityki happening. Cyrk ludzi śmieszy i przyciąga ale góra raz na pół roku ... oglądając częściej wyścigi lam, śmieszne skoki białych pudelków czy babę z brodą dość szybko nas zemdli. Tak też się stało z cyrkiem Palikota. Zbrzydła się ludziom ciągła fanatycznie antyklerykalna postawa, zaciąganie się gównem z małolatami i darcie japy po próżnicy. Kompletny brak pomysłów na siebie, swoją partię i politykę spowodował, że partia w ostatnich sondażach balansuje na granicy rozpoznawalności.

Czy ugotowanie zupy z  masarskich skrawków ma sens? Nie, jeśli głównym składnikiem takiego rosołku będzie  kołek od kiełbasy... bo kiełbasę już dawno zeżarli...