Komentarze:
Świt
Tramwaj
Google

Reklama

Sekcja Informacyjna:

Rzeczpospolita Gazeta.pl GazetaPolska niezależna.pl Polityka Onet.pl Wprost Najwyższy Czas Wirtualna Polska.pl Newsweek Nasz Dziennik Salon24 Fronda Interia.pl Angora UważamRze Dziennik.pl Polska Times GazetaPolskaCodziennie.pl NaTemat
Sandra
Zielone mity

Świat polityki widziany przez brudne okno tramwaju.
sobota, 25 października 2014

Jako młody kiedyś chłopak marzyłem o drodze, którą obrał  Dariusz Kmiecik. Jemu się udało mnie nie... Jeden z niewielu dziennikarzy TVN, który budził mój szacunek. Może dlatego, że był nasz nie ich. Ten głos ze Śląska zapamiętam chyba na zawsze. Szkoda. Wielka szkoda... to przypadek, nieszczęśliwy zbieg okoliczności czy beztroska zabrała nam tą doskonałą rodzinę dziennikarzy, a inne ograbiła z dorobku życia? ...a może zrobili to świadomi swych czynów mordercy?

Takich kamienic na Śląsku i Zagłębiu są tysiące. Stan instalacji gazowej, elektrycznej czy wodnej w każdej z nich budzi niepokój. Niestety przeważnie tylko mieszkańców bo nadzorcy, właściciele czy odpowiedzialne za bezpieczeństwo służby mają gdzieś, że suchy gaz płynie często ponad 60 letnimi instalacjami grożąc eksplozjami takimi jak ta na rogu Chopina i Sokolskiej.

W moim bloku należącym do miasta budowanym w latach 60 instalacje pamiętają czas ich powstania. Cały prąd na jednym bezpieczniku, rury gazowe skorodowane tak, że zwykła wymiana zaworu może spowodować rozszczelnienie i niebezpieczeństwo wybuchu. Uszkodzenie instalacji gazowej w jednym mieszkaniu nie oznacza wymiany całości. Administracja nie widzi sensu wymiany pionu i woli łatać pojedyncze uszkodzenia mimo, że w każdej chwili ciśnienie, wstrząs sejsmiczny lub nawet kopalniany zawał może spowodować, że skorodowane rury wypuszczą śmiertelną dawkę gazu i nasz blok rozpadnie się tak jak katowicka kamienica...

Co z tego, że remont jaki przeprowadziłem na własną rękę spowodował, że instalacje w moim domu są bezpieczne i zgodne ze współczesnymi wymogami skoro sąsiad nadal żyje w latach 60? Na jednym bezpieczniku wisi mu cała współczesna elektronika i AGD. Rurą przeznaczoną na mokry gaz płynie nowy, suchy, niszczący stare nie nadające się do niego przewody na potęgę? Mój wyremontowany i bezpieczny kawałek bloku ma taką samą szansę na zniszczenie jak  jego w tragedii podobnej tej z Katowic.

Znów gdy okaże się, że do katastrofy doprowadziło czyjeś zaniedbanie, przez nasze kamienice i bloki przewiną się setki inspektorów,  fachowców, czujników i ekspertów. Znów przez miesiąc od tragedii tysiące urzędników będą debatować przy otwartych drzwiach na temat poprawy bezpieczeństwa mieszkańców. Znów wydane zostaną miliony na ekspertyzy i badania by koniec końców wyciszyć temat, a ludzi pozostawić z tą samą 60 letnia instalacją gazową. Do kolejnej eksplozji. Do kolejnej tragedii. Do kolejnej bezsensownej śmierci z powodu oszczędności i beztroski...do kolejnego morderstwa...

...a może nie! Może Dariusz Kmiecik pośmiertnie przeprowadzi jeszcze jedno dziennikarskie śledztwo i zmusi swoją postawą dzisiejsze władze do zdecydowanych działań. Może jego śmierć spowoduje, że my mieszkańcy niebezpiecznie zaniedbanych kamienic wyruszymy na jedyną słuszną wojnę z mordercami, którzy swoją beztroską i chciwością przygotowują kolejne gazowe bomby na których mieszkamy.

 

piątek, 10 października 2014

Turcja - potęga militarna NATO. Azjatycki i islamski kraj aspirujący do członkostwa w zjednoczonej i silnej gospodarczo Unii Europejskiej. Stoi i patrzy jak Kurdowie wykrwawiają się w ważnym dla bezpieczeństwa także Turków mieście. Ja też patrzę... i widzę powstańczą Warszawę dogorywającą w ogniu rozpętanym przez nazistowskich oprawców i stojącą na Pradze Armię Czerwoną...

..aż tak spytacie? ...aż tak. Tam i tu polityka gra swoje pierwsze skrzypce. Turcja od lat ma problem z mniejszością, (choć w przypadku Kurdów trudno to nazwać mniejszość) która od lat stara się uzyskać prawo do własnego kraju. Zawierucha wojenna z islamskimi fanatykami na pograniczu Turcji, Syrii i Iraku daje Kurdom niepowtarzalną okazję ową wolność wywalczyć własną krwią. To się już Turkom nie podoba.

Odważni Kurdowie. To jest Wasz czas i nie dziwię się, że tak desperacko bronicie swojej ziemi z nadzieją na lepszą przyszłość swojego narodu. Popieram Was w całej rozciągłości już od czasów wojny w Iraku gdzie polityka spowodowała, że tamta militarna operacja nie pomogła Wam w ustanowieniu wolnego Kurdystanu. Jednak to był tylko pierwszy krok do Waszej wolności. Pora na drugi. Prawie 40 milionów obywateli ma prawo do własnego kraju! Nie do upokarzającej autonomii... do własnego kraju.

Mam nadzieję, że wspólnota międzynarodowa nie przymknie oczu na potrzebę wolności Kurdów. Mam też nadzieję, że aspirująca do cywilizacji zachodu Turcja nie będzie trwać na wzgórzach jak stalinowska Rosja pozwalająca wykrwawić się warszawskim powstańcom.

sobota, 04 października 2014

...świat nie może wyjść z podziwu. Kilkuletnia wojna polsko-polska zbliża się do końca. 1 października 2014 w geście pojednania Jarosław Prezes Kaczyński wytłumaczył swojemu rywalowi Donaldowi E-Prezydent Tusk, że wszyscy go okłamali, a on sam nigdy go nie nienawidził. Uścisk dłoni, gratulacje i życzenia powodzenia na nowej drodze życia dały Narodowi wytchnienie...

...do czasu gdy nie odezwał się rzecznik i kilku posłów drugiego i trzeciego rzędu...


Z ostatniej chwili już wiemy, że Donald wprowadził się do Jarka pozostawiając nieutuloną w żalu małżonkę na pastwę adwokatów i sądu rodzinnego.

Wojna polsko-polska moi drodzy dopiero się rozkręca. Trwa czyszczenie lekko sfatygowanej broni, osuszanie magazynów amunicji. Po jednej i drugiej stronie szeregowi politycy kopią przeciwczołgowe rowy i skrzętnie planują rozstaw kastrujących min przeciwpiechotnych. Niech nie zwodzą Was miłe gesty i słowa. Krew popłynie  tym naszym politycznym rynsztokiem już za kilka chwil...