Komentarze:
Świt
Tramwaj
Google

Reklama

Sekcja Informacyjna:

Rzeczpospolita Gazeta.pl GazetaPolska niezależna.pl Polityka Onet.pl Wprost Najwyższy Czas Wirtualna Polska.pl Newsweek Nasz Dziennik Salon24 Fronda Interia.pl Angora UważamRze Dziennik.pl Polska Times GazetaPolskaCodziennie.pl NaTemat
Sandra
Zielone mity

Świat polityki widziany przez brudne okno tramwaju.
czwartek, 29 października 2015

Długo miałem o Platformie Obywatelskiej dobre zdanie. Wbrew propagandzie pisowskich mediów i ogólnej nagonce na partię rządzącą. Jeszcze nigdy od 1989 roku partia wywodząca się ze środowiska Unii Wolności nie miała okazji rządzić z tak dużą przewagą głosów w parlamencie. Jeszcze nigdy ta sama koalicja nie rządziła dwie kadencje. Jeszcze nigdy od 1989 roku obrotowa partia PSL nie była tak lojalna wobec swojego koalicjanta. Środowisko Platformy Obywatelskiej nie potrafiło wykorzystać też tego, że opozycja była w rozsypce i tak na dobrą sprawę PiS po upadku IV RP poskładał się na nowo dopiero po wyborze Andrzeja Dudy na Prezydenta Polski. PO przegrała 8 lat swoich rządów z innego powodu niż wydumane afery czy rozmowy przy ośmiorniczkach.

Platforma najnormalniej w świecie zgniła od środka. Struktury partyjne uległy korozji i to nie na szczeblu lokalnym tylko na samej górze. Psucie Platformy rozpoczął Donald Tusk próbując stworzyć partie wodzowską. Tym samym spowodował głębokie podziały wewnątrz partii. Owe podziały rozpoczęły proces gnicia idei, które Platformę w momencie powstawania budowały. Dziś widać ten proces już na wierzchu. Lakier pękł i żadna szpachla  tego  nie jest w stanie naprawić.

Gdy widzę Radka Sikorskiego lub Grzegorza Schetynę psioczących w mediach na przywództwo Platformy,  to mi się najnormalniej w świecie chce rzygać. O ile byłemu ministrowi Spraw Zagranicznych byłbym w stanie wybaczyć jego babski jęzor o tyle Grzegorzowi Schetynie mogę z czystym sumieniem postawić zarzut rozmontowania PO od środka. Powinien dostać order zasługi dla PiSlandu z rąk Prezydenta Andrzeja Dudy...

...a propo PiS: Kaczyński przerżnął po 2005 roku praktycznie każde jedne wybory i zachował status szefa partii. Wszelką opozycję wewnątrzpartyjną usuwał z siłą wodospadu. Skoro Platforma rękami Donalda Tuska także stała się wodzowska to jej członkowie powinni wiedzieć, że nie kopie się dołków pod wodzem choćby on sam kopał sobie większe i głębsze.

Łódka Platformy nabiera wody i albo Ewa Kopacz wykona w partii ruchy na miarę wodza albo pójdzie na dno i ona, i Platforma, i Schetyna z Sikorskim. Ci ostatni pewnie się odnajdą w PiS... Ewa Kopacz udowodniła w Warszawie, że ma potężne poparcie wśród rodaków miażdżąc w wyborach Jarosława Kaczyńskiego. Pewnie strasznie go to zabolało mimo wygranej PiS w kraju. Tak jak nie uważałem kandydatury Ewy Kopacz na premiera za dobrą decyzję odchodzącego do UE Donalda Tuska tak uważam, że jest ona jedynym kołem ratunkowym dla tego środowiska. Platforma ma szansę na odbudowanie swojej pozycji bo większościowe rządy PiS za rok lub za dwa wyjdą Polakom bokiem. Tylko największa partia opozycyjna musi pokazać narodowi, że jest jednością.

Z drugiej strony zatopienie PO może spowodować szybki rozwój ugrupowania Ryszarda Petru co akurat mnie by odpowiadało. Nowoczesna reprezentuje bowiem to od czego Platforma szybko odeszła po wygranych dwukrotnie wyborach.

Ciekaw jestem jak ta partyjka politycznych szachów się w najbliższym czasie rozegra...

 

 



piątek, 23 października 2015

W zgodzie z tradycją tego bloga przed każdymi dla Polski i Polaków wyborami prezentuję mój ulubiony dokument sejmowy. Jest to uzasadnienie rozwiązania sejmu. Sejmu nie byle jakiego. Sejmu, który miał być  parlamentem na miarę nowej IV Rzeczypospolitej. Sejmu, który kończył jedne z najgorszych rządów III RP - rządy Leszka Milera.

...niestety...

Okazał się sejmem hańby. Doprowadził do władzy ludzi, którzy z Polski uczynili pośmiewisko na arenie międzynarodowej. Doprowadził do eskalacji politycznej agresji, śmierci przeciwników politycznych, żenujących konferencji prasowych ministrów odpowiedzialnych za prawo i porządek. Tamten parlament przeminął w atmosferze hańby, wewnętrznej w rządzie wojny, politycznej korupcji i nadwładzy ojca Rydzyka. Tamten parlament miał być nadzieją Polaków na nową lepszą Polskę rządzoną przez przygotowaną do tego koalicję POPiS... tak moi drodzy to Platforma z PiSem mieli razem stworzyć wymarzoną IV RP. Jednak chore ambicje właściciela małego pistolecika doprowadziły do wojny polsko-polskiej, która trwa do dziś...

Tamten parlament zakończył się dość szybko tym o to dokumentem pod którym podpis swój złożyli wszyscy uczestnicy tego mrocznego czasu w polskiej młodej demokracji.


"Od dwóch lat, od chwili objęcia władzy przez Prawo i Sprawiedliwość, Polską wstrząsają narastające kryzysy polityczne, mające swe źródła w jakości koalicji rządzącej i sposobie sprawowania przez nią rządów. Nie ma miesiąca, żeby opinia publiczna – nie tylko krajowa, ale i europejska oraz światowa – nie dowiadywała się o niekompetencji, skandalach i korupcji, których źródła tkwią w układzie rządzącym.

Wczoraj, tj. 9 lipca 2007 r. ‐ w związku z podejrzeniem o korupcję, zdymisjonowano wicepremiera i ministra rolnictwa. Musiano też zdymisjonować ministra sportu, w związku z korupcją jego podwładnych. Przedwczoraj staliśmy się wszyscy świadkami skandalu, jaki wywołał toruński zakonnik ‐ o. Tadeusz Rydzyk, obrażając Głowę Państwa. Jego media są swoistym konfesjonałem dla polskiego premiera i ministrów, a on sam ‐ rodzajem guru dla partii rządzących. Nie spotkało się to z żadną reakcją pierwszych osób w państwie.

Nie tak dawno sejmowa komisja stała się miejscem kolejnej kompromitacji ministra spraw zagranicznych, który ‐ co się nie zdarzyło nigdy dotąd ‐ odmówił posłom informacji o rezultatach szczytu Unii Europejskiej. Samo spotkanie premierów państw UE w Brukseli dostarczyło ‐ i polskiej, i międzynarodowej ‐ opinii publicznej, dowodów na niekompetencję polskich władz i fałszywe pojmowanie interesu państwowego. Autorytet Polski wystawiono na szwank i kompromitację. To nie jedyny przykład działań w polityce zagranicznej, które przynoszą Polsce szkodę i ujmę. Bez mała rok temu Sejm stał się miejscem bezprzykładnej korupcji politycznej, ujawnionej przez media, która nie spotkała się z żadnymi konsekwencjami politycznymi czy karnymi.

To tylko kilka z licznych przykładów moralnej i politycznej degrengolady rządzących. Państwo w niepokojący sposób traci zdolność rozwiązywania problemów społecznych.

Od wielu tygodni trwa ciężki kryzys w służbie zdrowia, którego skutkiem są protesty lekarzy i pielęgniarek. Psuciu ulega system edukacji. Państwo stało się represyjne i wrogie swoim obywatelom. Coraz gorszej jakości prawo, stanowione jest na użytek celów partyjnych, często ideologicznych, a instytucje prawne podporządkowywane są rządzącej partii. W ten sposób złamano jedną z zasadniczych podstaw demokracji – trójpodział władzy. Państwo zostało politycznie zawłaszczone i przestało mieć charakter obywatelski.

Skutki polityki obecnej koalicji demolują świadomość społeczną, są niszczące dla materii społecznej i dla państwa; cofają nas cywilizacyjnie.

Sytuacja, w jakiej znalazła się Polska ‐ w wyniku polityki obecnej koalicji, zagraża naszej zdolności do realizacji międzynarodowych umów i zobowiązań, jakie wzięliśmy na siebie. Jest wśród nich Euro 2012.

Wnioskodawcy są przekonani, że zahamowanie narastającego kryzysu może nastąpić wyłącznie w wyniku skrócenia kadencji Sejmu i rozpisania nowych wyborów parlamentarnych."

W niedzielę prawdopodobnie odkopiemy tamte stare trupy. Upudrowane, wymalowane bezbłędnym PRem. Niektóre ukryte, schowane jeszcze głębiej ale nadal gnijące i podtruwające polską politykę. Jednak nie obawiam się. Polska jest zbyt silna by ją teraz można było łatwo wywrócić . Tamta szczepionka z przed dziesięciu lat jej dobrze zrobiła. Pora na drugą dawkę.

Pozdrawiam i zapraszam do wyborczych urn. Uważajcie na swoje głosy - karta do senatu - jeden krzyżyk, - książeczka do sejmu - jeden krzyżyk, a spis treści to tylko spis treści :)

 

nocri


wtorek, 20 października 2015

W ciągu 24 godzin odbyły się dwie debaty polityczne. Pierwszą nie nazwano co prawda debatą tylko rozmową. Zrobiono to by nie złamać wyborczego prawa ale chyba nikt nie jest w Polsce na tyle naiwny by w ten trik niegodny wiarygodnych polityków uwierzyć. Druga rozmowa o Polsce i sposobie na jej naprawę/poprawę była debatą i z nazwy, i z treści. 

Debata poniedziałkowa - nudna, niekonkretna, bez jakiejkolwiek politycznej fantazji. Ot wyuczone na tip top formułki, panie nie odpowiadające na pytania, unikające faktów i konkretów. Debata wtorkowa - dynamiczna, poukładana ale dzięki uczestnikom dość spontaniczna. Na tle liderów takich ugrupowań jak Razem, Nowoczesna, Kukiz 15 czy Korwin uczestniczki poprzedniej wypadły jak ubogie krewne rasowych polityków. Nawet krytykowana Barbara Nowacka miała więcej w sobie ikry niż mdła jak zwykle uciekająca od konkretów Beata Szydło czy nudna do bólu statystykami Ewa Kopacz.

Jedynie premier Piechociński jako tako bronił wątpliwej godności partyjnego betonu, który od dwudziestu kilku lat rozsiadł się na sali plenarnej parlamentu RP.

Mam nadzieję, że obie debaty miały sporą oglądalność, szczególnie wśród tych niezdecydowanych wyborców. Obie bowiem przysłużyły się polskiej demokracji. Pierwsza pokazała jak mało do zaoferowania mają dwie największe sondażami i budżetem na kampanię, partie polityczne tworzące POPiS. Druga natomiast udowodniła, że w spokojnej atmosferze przy obecności także furiatów politycznych można przeprowadzić ciekawą rozmowę o Polsce.

Mam nadzieję, że Polacy zobaczyli przede wszystkim to, że kandydatka PiS nie jest jakąkolwiek alternatywą dla Premier Kopacz. Przez całą debatę Beata Szydło zapewniała  Polaków, że jest gotowa rozmawiać o ich problemach i szukać rozwiązań dla tychże problemów. Polacy nie chcą o swoich problemach rozmawiać tylko chcą usłyszeć dobrze wyliczone i przeliczone konkrety, a tego w kampanii PiS nie ma i nigdy nie było. Jest tylko deklaracja rozmowy... rozmowy gdzie jeden mówi a reszta ma słuchać. Ja dziękuję za taką alternatywę dla PO i Premier Kopacz. Na szczęście widzę, że inne alternatywy są. I to sporo.

Gratulacje dla pana Adriana z którym się politycznie zupełnie nie zgadzam. Gratulacje dla Ryszarda Petru. Gratulacje dla Korwina i premiera Piechocińskiego. Gratulacje dla pani Barbary i Pawła Kukiza. ...a dla naszych pań premierek "przyszłej i przeszłej" rada - więcej pokory i więcej konkretów bo ludzie mają dość słuchania bajek z POPiSowych tysiąca i jednej nocy.

Dużo się pisze o projekcie Konstytucji jaki przygotowało w 2010 Prawo i Sprawiedliwość. Premier Kopacz dość celnie podczas debaty wytknęła Beacie Szydło to, że jeżeli ktoś chciałby sobie ów projekt przestudiować miałby kłopot bo stara strona PiS owego dokumentu już nie udostępnia. Link bowiem prowadzi do kodu 404.

Wychodząc na przeciw i pani Premier, i obywatelom pragnącym jednak ten dokument poznać nocri sobie z internetu ową Konstytucję wygrzebał.

"W imię Boga Wszechmogącego! My, Naród Polski, składając Bożej Opatrzności dziękczynienie za dar niepodległości..." - projekt Konstytucji RP PiS 2010 do pobrania w pdf

Każdy może sobie zapisy konstytucyjne przeanalizować i ocenić. 

pozdrawiam

 

 

poniedziałek, 19 października 2015

Godzin przygotowań setki, dziesiątki opracowanych niezrealizowanych forteli, tony maskujących pudrów, litry wypitych melis. Dwie panie stanęły w szranki, podniosły przyłbice i rozpoczęły bój o Polskę.

Garda, prawy sierpowy, obietnica i pokrycie ... unik, klincz...BEATA, BEATA...afera ta afera tamta ...3 sekundy minęły czas stop. Wyjść bokiem czy w kamery?... jedna w tłumie jak w Bydgoszczy, druga cicha jakby senna choć wyspana.

Wiem kto wygrał debatę! Zwycięzców jest trzech - TVP, Polsat i TVN. Telewizje zgromadziły przed odbiornikami pewnie kilka milionów ludzi kasując kilka milionów złotych za reklamę tuż przed i tuż po. Zarobiły na rozmowie dwóch pań, które nie będą Premierami. Jedna bo przegra wybory, druga wygra ale władzę odda przed Świętami.

Jaki sens oglądać kompilację wyborczych spotów i dotychczasowych wywiadów w jednym krótkim dobrze zareklamowanym programie?

 

wtorek, 13 października 2015

Dziś tak na szybko komentarz w sprawie nowej afery rządów PO - afery  trybunowej. Prawactwo rzuciło się z widłami na Polsat, że za mało stacja pokazała w niedzielę Prezydenta Dudę na Stadionie Narodowym. Ten akt sabotażu sponsorowany zapewne przez sztab PO mógł w społeczeństwie spowodować błędną diagnozę iż za zwycięstwem Polaków nad Irlandią nie stoi sam Prezydent Andrzej Duda tylko jakiś piłkarz z niemieckiej (tfu) ligi.

Kłamliwy mainstream bardziej wspierał obrazem i słowem obecność Aleksandra Kwaśniewskiego. Po za tym scenki z szatni z udziałem reprezentacji i obecnego prezydenta nie zostały pokazane w HD. Dziennikarze bocznego nurtu by nie rzec rynsztoka przygotują zapewne raport z procentowym wyliczeniem czasu antenowego Andrzeja Dudy w stosunku do czasu zajmowanego przez piłkarzy reprezentacji. Niedopuszczalne bowiem jest by pierwsza osoba w państwie mogła na tak ważnym widowisku mieć mniejszą oglądalność niż jakaś banda nawet uzdolnionych kopaczy gały...

Ze swoich tajnych źródeł wiem, że trwa intensywna akcja dyplomatyczna mająca na celu skłonienie międzynarodowego jury do podarowania Złotej Piłki Prezydentowi Andrzejowi Dudzie. Na nic ogrom bramek w turnieju pana Roberta Lewandowskiego. Pan Andrzej bowiem wykiwał w tym roku dobrze ponad pół Polski, którzy myślą, że wybrali swojego, a nie partyjnego Prezydenta. Złota Piłka należy mu się jak psu buda. Pan Robert poczekać musi na lepsze czasy i układy lub transfer do bardziej propolskiej i politycznie poprawnej ligi.

piątek, 09 października 2015

Do wyborów mamy jeszcze trochę czasu, a już w rządzie Beaty Szydło mamy pierwszy konflikt programowy. Wczoraj na konferencji przyszła (według sondaży) pani Premier przedstawiła nam swojego pierwszego ministra. Jarosław Gowin dobrze swą rolę odegrał i przedstawił plan na polskie siły zbrojne. Są trzy podstawowe cele jakie przed sobą postawił, a które pani (według sondaży) Premier zaakceptowała przyjaznym milczeniem.

"Jarosław Gowin zapowiedział, że jego działania jako szefa MON będą opierały się na trzech filarach. Po pierwsze podejmie starania, których celem będzie stała obecność wojsk NATO w środkowej Europie. Po drugie będzie dążył do wzmacniania polskiej armii. Chcemy, aby armia zawodowa była wzmocniona przez oddziały obrony terytorialnej - zapowiedział Gowin. Trzeci filar to rozwój polskiej armii "oparty na zasobach polskiego przemysłu i polskiej nauki". Pora skończyć z tym, żeby MON był centrum zakupów uzbrojenia zagranicznego - powiedział Gowin." - parlamentarny.pl

Dzisiejsze spotkanie pani Beaty Szydło z nowym ambasadorem USA przyniosło nieoczekiwane zmiany w koncepcji trzeciego filaru rozwoju naszej armii.Jak stwierdził Witold Waszczykowski:

"Mówiliśmy o przygotowaniach do szczytu NATO, który będzie w przyszłym roku w Warszawie, o tarczy antyrakietowej (…), o zakupach przez Polskę uzbrojenia dla naszej armii." - wp.pl

Ciekaw jestem czy w związku z powyższym Jarosław Gowin poda się jutro do dymisji... Koniec końców jego koncepcja oparta początkowo na trzech filarach na dwóch się może zawalić....

Tagi: PIS
16:23, nocri , Polityka
Link Komentarze (2) »
środa, 07 października 2015

Media dzisiaj fascynują się pogadanką z amerykańską polonią na skraju paranoi jaką przeprowadził w USA poseł Antoni Macierewicz. Mnie to nie rusza wcale ale słówko we wstępie napiszę:

Bzdurą jest też teza, że PiS schowało Macierewicza. On działał i w kampanii prezydenckiej, i działa w kampanii parlamentarnej. Tylko umiejętnie i tak jak potrafi najlepiej - na partyzanta. Sprytnie rozrzuca babie lato swoich chorobliwych fantazji na spotkaniach klubów Gazety Polskiej lub w salkach katechetycznych propisowskich polunusów. Twardy elektorat PiS musi być zwarty i gotowy. Musi siać wśród znajomych lub sąsiadów ziarno nienawiści by w dniu wyborów zebrać plon. Mobilizacją tego elektoratu zajmuje się właśnie Antoni Macierewicz co nie jest trudne bo oni żyją tą samą paranoją równie długo jak i on sam...

Na finiszu kampanii oprócz Antoniego Macierewicza uaktywnił się także Jarosław Kaczyński i to o jego propozycjach na Polskę dziś słów kilka. Żyję od 40 lat w kraju źle zarządzanym. Polska jest jak źle zorganizowany zakład państwowy. Dziesiątki kierowników, majstrów, brygadzistów, sekretarek lub kadrowych. Przepełniony przedstawicielami różnych związków zawodowych moloch,  w którym szeregowy pracownik jest jedynie umiejętnie przez kadrę zarządzającą zastraszany w stylu: "...jak się nie podoba to do widzenia, znajdzie się trzech na Twoje miejsce..."

Każda decyzja kadry ma jedynie na celu utrzymanie status quo. Darmowe żarcie, wódka na operatywkach, złodziejski rozdział socjalnych bonów. Zagarnięcie profitów, nepotyzm, kombinacje na boku i inne tego typu zjawiska, które zna każdy jeden człowiek pracujący przez lata realnego socjalizmu w państwowym molochu. Dziesiątki fikcyjnych stanowisk dla swoich i ochłapy dla trybików tej wielkiej, niewydajnej maszyny socjalistycznego przemysłu. Pogarda dla zdrowego rozsądku, liberalizmu i przynoszącego zyski kapitalizmu. Tak jak dziesiątki państwowych przedsiębiorstw tak i Polska kisi się w czasie gdy inne narody rozwijają się na potęgę. Jeden tylko przykład dlaczego tak jest jak jest:

W Polsce Urząd Skarbowy ma za zadanie znaleźć hak, zniszczyć obywatela czy firmę i wziąć premię za udaną operację. W Niemczech ten sam urząd KONTROLUJE obywatela czy ten nie popełnia aby błędu, daje szansę na poprawę i jeszcze pomaga w rozwiązaniu problemu. Jaki zysk z kontroli ma Polska? Zniszczony w ciągu miesiąca prywatny przedsiębiorca przestający działać i płacić podatki i dawać pracę innym. ...no i jeszcze wyrok nakazujący spłatę, którego nikt już nie zrealizuje. Pieniądze bowiem przepadły w postępowaniu komorniczym. Jaki zysk mają Niemcy? Zapłacony zaległy podatek i działająca nadal sprawnie firma płacąca kolejne poprawnie. Firma ma spokój i pole do działania. Rozwija się, wprowadza innowacje. Zatrudnia pracowników lub daje nowe zlecenia.

Kraj bogaty szanuje tych, którzy bogactwo mu przynoszą. Kraj biedny w imię równania do najsłabszego zarzyna swoje złote gęsi by potem żreć na śmietniku i łazić na gwieździste marsze.

...pewnie się zastanawiacie teraz, a o co chodzi z tytułem? Moi drodzy Pollywood to jedyne co ma nam Prezes Kaczyński i jego narodowo-socjalistyczna ekipa do zaproponowania. To filmy kręcone  na temat polskiej II wojny światowej by pokazać światu prawdę... no może jeszcze jakiś aneks o WSI lub kolejny dworzec w jakiejś kolejnej Włoszczowej...to cały pomysł PiS na Polskę. W swoje role świetnie już wszedł nowy Prezydent udowadniając, że tak jak w USA aktor mógł zostać prezydentem tak w Polsce prezydent może być aktorem. Świetnie też swoją rolę premiera odgrywa Beata Szydło pokazując, że kobiety PiS są wręcz urodzone do odgrywania dramatycznych ról. Szkoda, że to tylko film ...a nawet kabaret.

Kraj żyjący w kółko jedynie swoją smutną historią z politykami odgrywającymi jedynie swe narzucone role wart jest co najwyżej kolejnych rozbiorów.